To jest polecana pozycja.  Kliknij tutaj, aby uzyskać więcej szczegółowych informacji
Bitwa o Alpy Zachodnie
część kampanii francuskiej podczas II wojny światowej
Oddziały na wzgórzu Maddalena.jpg
Wojska włoskie przekraczają granicę w pobliżu Colle della Maddalena , czerwiec 1940
Data10 - 25 czerwca 1940
MiejsceAlpy Zachodnie
WynikRozejm w Willi Incisa
Zmiany terytorialne
Wdrożenia
Dowódcy
Skuteczny
~ 300 000 mężczyzn [1] [2]~ 175 000 mężczyzn [2]
Straty
631/642 zabitych
616 zaginionych
2 631 rannych
2 151 zamrożonych [3] [4]
20 zabitych [5]
84 rannych [3]
150 zaginionych
155 więźniów [6]
Podczas różnych bombardowań lotniczych i morskich po obu stronach odnotowano w sumie 54 ofiary śmiertelne wśród włoskich cywilów i 143-144 cywilów zabitych i 136 rannych wśród ludności francuskiej.
Pogłoski o bitwach na Wikipedii

Bitwa o Alpy Zachodnie (po francusku Bataille des Alpes ) miała miejsce na pograniczu Królestwa Włoch i Republiki Francuskiej w dniach 10-25 czerwca 1940 r., podczas II wojny światowej . Wejście Włoch do wojny wraz z nazistowskimi Niemcami oraz wypowiedzenie wojny Francji i Wielkiej Brytanii nie odpowiadały z góry ustalonemu planowi: zmasowana wzdłuż granicy armia królewska podjęła nieuporządkowane działania ofensywne, którym skutecznie przeciwdziałała armia francuska . ., okopany na pozycjach obronnych Linii Maginota alpejskiego . Tylko porażka Armée française przez armię niemiecką częściowo maskowała zauważalny włoski brak przygotowania wojskowego; 22 czerwca rząd Philippe'a Pétaina podpisał drugi rozejm w Compiègne , w którym Niemcy zmusiły Francję do poddania się Włochom w ciągu kilku dni, pomimo faktycznej taktyczno-strategicznej porażki sił zbrojnych na polu bitwy. zwycięstwo. Zawieszenie broni w Villa Incisa , niedaleko Rzymu, podpisany 24 czerwca i wszedł w życie następnego dnia, usankcjonował przyłączenie części terytorium francuskiego do Włoch, utworzenie strefy zdemilitaryzowanej wzdłuż granicy i początek włoskiej okupacji południowej Francji .

Agresję włoską odebrano jako „cios w plecy” wycieńczonemu już narodowi, a także jako czyn moralnie wątpliwy, zważywszy, że wypowiedzenie wojny nastąpiło jednocześnie z końcowymi etapami kampanii francuskiej , kiedy losy Republika Francuska została naznaczona w obliczu niepowstrzymanego natarcia Wehrmachtu . Oprócz tego, że były sojusznikami w czasie I wojny światowej , oba kraje miały gęstą sieć powiązań społecznych i gospodarczych, zwłaszcza na obszarach przygranicznych, które zostały zniszczone przez wojnę. Bitwa o Alpy definitywnie zerwała więc te stosunki, wywołując oburzenie ludności francuskiej, która poczuła się zdradzona przez włoski atak.

Kontekst historyczny

Ikona szkła powiększającego mgx2.svgTen sam temat szczegółowo: wejście Włoch do II wojny światowej .

Wraz z wybuchem konfliktu, wypowiedzeniem wojny Wielkiej Brytanii i Francji nazistowskim Niemcom i zakończeniem kampanii polskiej , między listopadem 1939 a marcem 1940 definitywnie padły także ostatnie nadzieje na pokój w Europie. W tych miesiącach operacyjnego zastoju na froncie zachodnim, określanym przez historiografię jako „ dziwna wojna ”, niemieckie siły zbrojne najpierw zajęły w kwietniu Danię , a następnie Norwegię , zapewniając bezpieczną drogę dla importu szwedzkiego metalu i tym samym przewidując plany. -Francuski mający na celu zapobieganie temu. Kampania na północy była częścią niemieckiego planu strategicznego podboju zachodu: chronionego podbojem Polski i Czechosłowacji, a także traktatem o nieagresji ze Związkiem Radzieckim , osłoniętym na flance południowej na mocy paktu stalowego z Włochami, okupując Norwegię, Niemcy usunęły również straszydło brytyjskiej blokady morskiej i rozpoczęły przygotowania do rozwiązania ataku na zachodzie [7] . Atak na Francję rozpoczął się 10 maja 1940 r., zaskakując również włoskiego sojusznika: Benito Mussoliniego, podobnie jak w przypadku inwazji na Polskę, nie został poinformowany o przygotowaniach wojennych i otrzymał wiadomość dopiero o godzinie 05:00 tego samego 10 maja od ambasadora niemieckiego w Rzymie Hansa Georga von Mackensena [8] . Wiadomość o rozpoczęciu ofensywy nie ucieszyła Duce, choć powiedział von Mackensenowi, że „w pełni aprobuje akcję Hitlera”, po czym wysłał do Berlina niejasną wiadomość, którą hrabia Galeazzo Ciano określił jako „ciepłą, ale niewiążącą”. , ale co w rzeczywistości było ważnym krokiem na drodze zaangażowania w wojnę [9] .

W sierpniu 1939 r. Mussolini stanął przed wyborem, czy będzie walczyć u boku Adolfa Hitlera , ale świadomy nieprzygotowania włoskiej armii i przemysłu, wybrał dwuznaczną pozycję „niewojowania”, którą utrzymywał do czerwiec 1940 [10] . Milczące dla opinii publicznej przyznanie się Mussoliniego, że Włochy nie są w stanie utrzymać europejskiej wojny, stanowiło porażkę tej polityki siłowej prowadzonej w poprzednich latach znacznie przekraczającej realne możliwości kraju [11] .. Z drugiej strony on sam wiedział, że Włochy nie mogą „pozostać neutralne przez cały czas trwania wojny, bez rezygnacji ze swojej roli, bez dyskwalifikacji, bez sprowadzenia się do poziomu Szwajcarii pomnożonej przez dziesięć” [11] ; pozostała nadzieja na prowadzenie „wojny równoległej”, która pozwoliłaby faszystowskim Włochom na zdobycie pewnych zdobyczy terytorialnych bez utraty twarzy [12]. Wiadomość o niemieckiej ofensywie z zapartym tchem pozostawiła Włochów, mniej lub bardziej świadomych, że los Europy i Włoch w pierwszym rzędzie zależał od tego, i wywołała u Mussoliniego szereg sprzecznych reakcji, które „wraz ze wzlotami i upadkami typowy dla jego charakteru », nadal nachodził na siebie, uniemożliwiając mu podjęcie decyzji, z której czuł się nieunikniony, a z której w końcu próbował uciec [13] . Jednocześnie dyplomacja europejska ciężko pracowała, aby powstrzymać Mussoliniego przed wyjściem na pole: bez względu na to, jak nieprzygotowane były Włochy, jego wkład mógł mieć decydujący wpływ na zgięcie francuskiego oporu, a także mógł stworzyć wielkie trudności dla Wielkiej Brytanii. 14 maja pod naciskiem francuskim Franklin Delano Rooseveltskierował do Mussoliniego pojednawcze przesłanie, aby odwieść włoskiego dyktatora od przystąpienia do wojny, a dwa dni później Winston Churchill również poszedł za przykładem amerykańskiego prezydenta, ale z mniej pojednawczym i bardziej bezkompromisowym przesłaniem, w którym ostrzegał, że Brytyjczycy nie zrezygnowali z walki, bez względu na wynik bitwy na kontynencie [14] .

Mussolini z balkonu Palazzo Venezia podczas ogłaszania wypowiedzenia wojny

Odpowiedzi Mussoliniego na oba przekazy potwierdziły, że Duce chciał pozostać wierny wyborowi dokonanemu wraz z sojuszem z Niemcami i wiążącym się z nim obowiązkom honorowym. Prywatnie jednak nie doszedł jeszcze do pewności, co robić, a nawet czy nadszedł „właściwy” moment, by interweniować [15] . Mówiąc nieustannie o wojnie z Ciano i innymi jego kolaborantami, a nawet będąc pod głębokim wrażeniem niemieckich sukcesów, w ciągu dwóch tygodni poprzedzających atak Niemiec na zachodzie i przynajmniej do 27-28 maja (jeśli wykluczymy nagłe zwołanie trzech podsekretarzy wojskowych rankiem 10 maja),[16] . Upadek Linii Maginota , nieudana „ druga Marna ” i ewakuacja francusko-brytyjska z Dunkierki przekonały część opinii publicznej, ale przede wszystkim Mussoliniego, że Francja i Wielka Brytania przegrały teraz wojnę i to w tym szczególnym klimacie narodził się lęk przed „przybyciem późno”, czyli z przekonaniem, że wojna będzie bardzo krótka [17] . W ostatnich dniach maja Mussolini miał decydujący zwrot ku interwencji: 26 maja otrzymał list od Hitlera i jednocześnie raport przesłany do Rzymu przez ministra Dino Alfieriego z rozmowy z Hermannem Göringiem .. Obaj wywarli na dyktatorze silne wrażenie, do tego stopnia, że ​​Ciano zanotował w swoim dzienniku: „Proponuje się napisanie listu do Hitlera, zapowiadającego jego interwencję na drugą dekadę czerwca” [18] . 28 maja Mussolini zakomunikował generałowi Pietro Badoglio decyzję o interwencji przeciwko Francji, a następnego ranka w Palazzo Venezia spotkali się czterej przywódcy sił zbrojnych, Badoglio i trzej szefowie sztabu, generał Rodolfo Graziani , admirał Domenico Cavagnari . Francesco Pricolo z Regia Aeronautica : za pół godziny wszystko było definitywne. Mussolini przekazał swoją decyzję Alfieri[19] aby przystąpić do wojny 5 czerwca i 30 maja, oficjalnie zakomunikował to Hitlerowi. Dzień po tym, jak Führer odpowiedział o odroczeniu interwencji o kilka dni, w innej wiadomości z 2 czerwca von Mackensen zakomunikował Mussoliniemu, że prośba o odroczenie akcji została wycofana i rzeczywiście mile widziana byłaby zaliczka [20] . Tak więc dotarliśmy do 10 czerwca: o 16:30 Ciano wezwałambasadorów Francji i Wielkiej Brytanii, André François-Ponceta i Percy'ego Loraine'a , do Palazzo Chigi i zakomunikował im wypowiedzenie wojny. O godzinie 18:00 z balkonu Palazzo Venezia Mussolini ogłosił wypowiedzenie wojny narodowi włoskiemu [21] .

Grunt

Granica

Fort du Replaton w obronie Modane , ufortyfikowanego sektora Savoy

Teatr wojny między Włochami a Francją w Alpach Zachodnich rozgrywał się na nieprzebytym łańcuchu górskim, który ciągnie się od Góry Dolent do Morza Liguryjskiego , zdominowany przez masywy takie jak Bianco , łańcuch Rutor i Grande Sassière , Rocciamelone-Charbonnel , Góra Thabor , Monviso Group , Argentera i Clapier , z kilkoma przejezdnymi wzgórzami: Piccolo San Bernardo , Montgenèvre , Moncenisio , Maddalena i Tenda, ze średnią wysokością 2000 m  n.p.m. , przez co często były one nieprzejezdne z powodu śniegu [22] . Alpy Zachodnie stanowią zatem potężną naturalną barierę; średnia wysokość, chociaż malejąca z północy na południe w kierunku morza, pozostaje bardzo wysoka, od 3000 metrów w Alpach Graickich do 2000 metrów w Alpach Nadmorskich , co daje łącznie 515 kilometrów, które obaj rywale ufortyfikowali robotami wojskowymi w strategicznym punkty [23] .

Po zjednoczeniu Włoch w 1861 r. i odstąpieniu Nicei i Sabaudii Francji , budowa systemów fortyfikacyjnych wzdłuż nowej granicy przyspieszyła po obu stronach, od doliny Roja po Moncenisio i Piccolo San Bernardo. W 1885 r. Włochy przygotowały program pod nazwą „Plan Ferrero” autorstwa Emilio Ferrero , ministra wojny, który go zaproponował, zakładający budowę obozów obronnych i licznych wspierających się wzajemnie twierdz obronnych w celu spowolnienia działań ofensywnych Francuzów. . W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XIX wieku w regionie alpejskim rozwinęła się intensywna działalność fortyfikacyjna, której wierzchołek reprezentowałale który wykonał również znaczące prace na Moncenisio (z fortami Varisello, Roncia i Malamot), na wzgórzu Tenda, na wzgórzu Nava i na Melogno . Ogromnego wysiłku dokonała przede wszystkim Francja, która po klęsce 1871 roku z Niemcami zainwestowała ogromne środki w system Séré de Rivières , czyli zespół ponad 450 dzieł obronnych, z czego 90 na granicy alpejskiej. W połowie lat osiemdziesiątych program został prawie ukończony, a wokół strategicznych punktów granicy powstały twierdze, utworzone przez warownie, wokół których zbudowano liczne forty, redukcje i bariery wysokościowe, wykorzystujące cechy morfologiczne terenu [24] .

Punkt obserwacyjny po włoskiej stronie wzgórza Piccolo San Bernardo

Jednak w 1885 roku francuski chemik Eugene Turpin opatentował stosowanie sprasowanego kwasu pikrynowego do ładunków wybuchowych i pocisków artyleryjskich. Niszczycielski efekt nowych pocisków artyleryjskich w połączeniu z coraz większym zasięgiem nowych dział ładowanych odtylcowo z gwintowanymi lufami sprawiły, że dziewiętnastowieczne forty szybko stały się przestarzałe. W obu krajach rozpoczęto masowe prace modernizacyjne na istniejących obiektach obronnych oraz budowę nowych konstrukcji żelbetowych , przerwane przez I wojnę światową i wznowione w latach 20. i 30. XX wieku [25] .

Pozostając w tyle za Francją, faszystowskie Włochy zdecydowały w 1931 roku na budowę Vallo Alpino del Littorio , kierując się inicjatywą francuską, która za namową marszałka Philippe'a Pétaina i ministra André Maginota rozpoczęła budowę linii o tej samej nazwie w 1928 roku. Początkowy projekt włoski był bardzo ambitny i zakładał wykonanie robót wzdłuż całego łuku alpejskiego, od Ventimiglia do Fiume , o łącznej długości 1851 kilometrów, podzielonych na zachodnią ścianę alpejską na granicy z Francją, we wschodniej ścianie alpejskiej na granica z oraz wJugosławią Ścianie Alpejskim w Południowym Tyroluna granicy z Austrią , plus operacja wzmocnienia istniejących wcześniej fortyfikacji na granicy ze Szwajcarią (tzw. Pogranicze Północne ) [26] . Jednak wkrótce okazało się, że projekt ten przekracza możliwości gospodarcze Włoch, co pociąga za sobą opóźnienia i redukcję; w 1942 r. gen. Vittorio Ambrosio szacował, że ukończono tylko połowę planowanych prac, a wiele z wybudowanych to nic innego jak małe warownie, często odizolowane i rozrzucone nierównomiernie, nie mogące się oprzeć bez zaopatrzenia z zewnątrz w przypadku konfliktu [27] .

Po stronie francuskiej skoncentrowano się głównie na wzmocnieniu sektora alpejskiego między Ubaye a wybrzeżem, sektora o niższych szczytach i łagodniejszym klimacie, wzdłuż którego bardziej prawdopodobne było oczekiwanie włoskiego ataku. W przeciwieństwie do włoskiej strony, która ma nie więcej niż 40 kilometrów głębokości, francuska górska strona ma głębokość około 120 kilometrów, co czyni ją łatwiejszą do obrony. Jednak różnica między dwoma systemami fortyfikacji polegała na tym, że Francuzi preferowali potężne dzieła w żelbecie () rozmieszczone w ośrodkach nerwowych i silnie uzbrojone, podczas gdy Vallo Alpino zostało utworzone przede wszystkim przez niezliczoną liczbę małych kazamat na broń automatyczną lub małe działy artylerii, w szaleńczej próbie objęcia całej linii [28] .

Ludność cywilna

Początek stanu wojennego i nagły ruch jednostek wojskowych w kierunku dolin alpejskich na granicy zachodniej mocno wstrząsnął miejscową ludnością, zarówno dlatego, że ludność Cuneo i Valle d'Aosta miała ciągłe kontakty gospodarcze i społeczne z dolinami francuskimi, jak i ponieważ kulturowo obie strony Alp były przez wieki zjednoczone w Księstwie Sabaudii i Królestwie Sardynii. Setki tysięcy to emigranci włoscy we Francji (około 800 tys. w 1940 r.), głównie z dolin alpejskich, a wiele rodzin było praktycznie rozproszonych w obu krajach, co zwiększyło podobieństwa językowe, społeczne i kulturowe wzdłuż granicy. Konflikt w Alpach Zachodnich przerwał tę tkankę stosunków społecznych i sprowadził wojnę na terytorium, które nie widziało jej od ponad stu lat. Chociaż określenie „dźgnięcie w plecy” weszło do powszechnego użytku dopiero po wojnie, poczucie, że atak był swego rodzaju „ciosem w trupa” i zdradą „przyjaznego” kraju [29] .

Te reperkusje społeczno-gospodarcze spowodowały pierwszy rozdźwięk między reżimem a opinią publiczną. W momencie wybuchu wojny w Alpach Zachodnich zbliżało się lato i większość pasterzy przywiozła już stada na górskie pastwiska: sytuacja „pierwszej linii” nagle spadła na rzeczywistość transhumancji. Na obszarze przygranicznym uruchomiono plany ewakuacji przygotowane w związku z konfliktem: przewidywały one ewakuację górskich pastwisk i wiosek w pobliżu frontu oraz przeniesienie mieszkańców do centrów absorpcji równiny, rozsianych między Asti , Alessandria , Vercelli , Savona , Pawia i Genua. Operacja objęła zamieszkałe ośrodki dolin dojazdowych do przejezdnych wzgórz, jedenaście gmin w rejonie Cuneo w dolinach Padu, łącznie około 7000 osób. To samo stało się po stronie francuskiej, gdzie dowódca, generał René Olry , zaangażował gminy górskie oraz obszary przybrzeżne Menton i Cap Martin . Były to wyjazdy przymusowe w surowych warunkach, przewidzianych w rozporządzeniach prefekturalnych: „Ludność”, pisał prefekt Cuneo, „zgromadzona w kolumnach, których w korespondencji ze strefami będzie sześć, będzie musiała zostać przeniesiona prawie cała do zwykłą drogą [czyli na stopy] najpierw do miejsc postoju, a potem do miejsc postoju, skąd koleją przeniesie się do prowincji absorpcyjnych” [30] .

Alpini , często zaciągani na podstawie terytorialnej, byli najbardziej wrażliwi na to wszystko i, pochodząc z tego samego środowiska, co populacje dotknięte chorobą, bez trudu identyfikowali się z przesiedleńcami. Rekrut Peveragno Lorenzo Giuliano Muglieris poinformował, że: „11 dnia mieszkańcy otrzymali rozkaz ewakuacji, a niektórzy żołnierze na zewnątrz obrabowali kurniki. Cielęta sprzedały je wszystkie za mniej niż 50 lirów, koźlęta od 6 do 10 lirów za sztukę. Nawet nieliczne krowy sprzedały je po bardzo niskiej cenie, szkoda było widzieć tych wszystkich ludzi odchodzących” [31]. Następnie spekulanci przybyli również do centrów dna doliny, gdzie gromadziła się przesiedlona ludność, i wykorzystali sytuację, aby kupić ubrania i rzeczy osobiste poniżej kosztów, przekonując rolników, że „gdzie się wybierasz, gotówką można wydać więcej”. Po wojnie alpinista i partyzant Nuto Revelli spisał w swoim Il mondo dei vinti zeznanie chłopa z Cuneo, które podsumowuje zamęt moralny i reperkusje gospodarcze, jakie musieli znosić ci ludzie: „Wojna przeciwko Francji, ale jaki sens , bracia tu i tam zmuszają ich do walki ze sobą. Tu w Vinadio był to „obszar działań”, 9 czerwca musieliśmy uciekać ze zwierzętami do Bergemoletto w pośpiechu. Potem wszystko się po trochu wydarzyło,venta piela [trzeba wziąć]” [32] . Była to więc dezorientacja, której dowództwo wojskowe było świadome, jak wynika z innego świadectwa o nieufności oficerów do żołnierzy z doliny, przyzwyczajonych do emigracji do Francji: „Moja jednostka to 12. bateria 4. pułku. 10 czerwca z Mondovì docieramy do Rittany, a następnie do Chiapery w górnej dolinie Maira. Uważamy wojnę z Francją za wojnę niesprawiedliwą, bezsensowną, za prawdziwą tragedię. Nie bez powodu nasz obóz jest zawsze otoczony przez wartowników, boją się, że żołnierze zdezerterują i uciekną do Francji. Jeśli nasi ludzie w Alpach byli w przeszłości nakarmieni, jeśli udało im się przeżyć, muszą podziękować Francji” [33] .

Siły przeciwne

Włoskie siły zbrojne

Przeciwne strony wzdłuż granicy

Perspektywa wojny w Europie została przyjęta z niewielkim entuzjazmem przez włoskie grupy przemysłowe i znaczną część samych faszystowskich przywódców, chociaż najwyższe osobistości reżimu i państwa, nie wyłączając suwerena, aprobowały linię postępowania sporządzonym przez Mussoliniego 31 marca 1940 r., który planował jak najpóźniej przystąpić do wojny, aby wykorzystać sytuację i uniknąć długiej i nie do zniesienia wojny dla kraju. Różnice stały się bardziej istotne, gdy Mussolini wyraził zamiar interwencji przed wyznaczonym terminem 1943 r., ale łagodny sprzeciw Vittorio Emanuele III i Badoglio, motywowany nieprzygotowaniem armii królewskiej i rozważnym osądem niemieckich zwycięstw , nie mógł nic zrobić we Francji[34] . Mussolini, z drugiej strony, uważając te zwycięstwa za decydujące i zbliżając się do kapitulacji francuskich sił zbrojnych, nie przywiązywał wagi do nieadekwatności sił zbrojnych; według Duce zwycięstwa niemieckie były wyraźną wróżbą rychłego końca wojny, na co nie liczyły się już katastrofalne doniesienia przedstawicieli wojska i braki gospodarczo-przemysłowe [35] .. Przywódcy wojskowi uznali więc, że kraj nie jest w stanie stawić czoła wojnie, a jednocześnie nie zajęli stanowiska przed interwencją: potwierdzili swoją wiarę w geniusz Mussoliniego i zwlekali z jego decyzjami. Nie było jednego i autorytatywnego dowództwa sił zbrojnych sprawującego efektywną władzę nad Duce, które nigdy nie chciało by takiego szczytu ukonstytuowano, dzięki czemu trzy autonomiczne i rywalizujące ze sobą siły zbrojne pozostały, bez wspólnej strategii, która nadałaby im większą wagę. [36] .

W przypadku wojny przygotowania zostały nakreślone w planie PR12, opracowanym przez sztab armii w lutym 1940 r., który przewidywał prowadzenie ściśle defensywnego postępowania w Alpach Zachodnich i ewentualnego rozpoczęcia ofensywy tylko w „sprzyjających warunkach” w Jugosławii w Egipcie , Dżibuti i brytyjska Somalia . Były to ogólne wskazania do dyslokacji dostępnych sił, a nie plany operacyjne, dla których Duce otrzymał swobodę improwizacji [37] . Brakowało ogólnej strategii, konkretnych celów i organizacji wojny [38]i to wszystko było od razu widoczne, gdy na krótko przed wypowiedzeniem wojny sztab generalny wydał 7 czerwca rozkaz 28op: „Potwierdzając to, co zakomunikowano na zebraniu szefów sztabu, które odbyło się 5 [czerwca], powtarzam, że precyzyjne idea jest następująca: zachować absolutnie defensywną postawę wobec Francji zarówno na lądzie, jak iw powietrzu. Na morzu: jeśli spotkasz siły francuskie zmieszane z siłami angielskimi, rozważ wszystkie siły wroga jako zaatakowane; jeśli spotykasz tylko siły francuskie, przyjmij normę ich zachowania i nie atakuj jako pierwszy, chyba że postawi cię to w niesprzyjających warunkach”. Na podstawie tego rozkazu lotnictwo nakazało nie przeprowadzać żadnych działań zaczepnych, a jedynie prowadzić rozpoznanie lotnicze pozostając na terytorium państwa [39]podobnie armia i marynarka wojenna, które zresztą nie miały zamiaru opuszczać wód krajowych poza kontrolą sycylijskiego kanału , ale bez zagwarantowania łączności z Libią [40] .

Marszałek Rodolfo Graziani w 1940

Wszystkie plany armii włoskiej, od XIX w. do 1940 r., przewidywały postawę obronną w Alpach do hipotetycznej wojny z Francją, szukając możliwych odpływów ofensywnych nad Renem w celu wsparcia Niemców lub na Morzu Śródziemnym . Jednak w czerwcu 1940 r. od razu ujawniły się mankamenty wojny faszystowskiej, poczynając od podejścia strategicznego: przy błyskotliwych zwycięstwach niemieckich na północy włoski atak wzdłuż Renu był bezużyteczny i niewykonalny [41] , podczas gdy na morzu flota włoska, pomimo notatka Mussoliniego z 31 marca przewidywała „ofensywę wzdłuż całej linii na Morzu Śródziemnym i poza nim” [42] , nie wspomniał o żadnym ruchu ofensywnym [40]. 1. Armia dowodzona przez generała Pietro Pintora , rozmieszczona od morza do Mount Granero , oraz 4. Armia generała Alfredo Guzzoniego do Mount Dolent zostały w ten sposób skoncentrowane wzdłuż granicy . Razem utworzyli Grupę Armii Zachodniej pod dowództwem niedoświadczonego księcia Umberto Sabaudzkiego [2] , podczas gdy naczelne dowództwo operacji zostało powierzone generałowi Rodolfo Graziani, oficerowi ekspertowi w wojnach kolonialnych przeciwko gorszym wrogom dla ludzi i środków, który nigdy nie miał dowództwa na froncie europejskim [43] i nie znał w ogóle granicy zachodniej [44]. Łącznie 22 dywizje na około 300 000 ludzi i 3000 dział, z dużymi koncentracjami sił rezerwowych w dolinie Padu bez precyzyjnych postanowień strategicznych: „Włochy przystąpiły do ​​wojny bez ataku, ani nie wiedząc, gdzie atakować, stłoczyły wojska na granicy francuskiej ponieważ nie miał innych celów” [2] .

Wojska włoskie rozmieszczone na granicy były nieprzygotowane pod każdym względem: zdecydowana większość nie była motywowana żadną nienawiścią do wroga, nie była szkolona do konkretnych celów, takich jak szturm na umocnienia czy transport lotniczy, słudzy baterii forty nie otrzymały odpowiednich desek ogniowych, a artyleria została umieszczona w tylnej pozycji, będąc w stanie pokonać tylko stronę włoską, aby zatrzymać hipotetyczną penetrację wroga: rozmieszczenie ich na wysuniętych pozycjach zajęło kilka tygodni. Na początku działań wojennych wiele jednostek rozlokowano w stanie niekompletnym, w środowisku, do którego większość wydziałów nie była wykorzystywana [45]. Dowództwo wojskowe bardzo dobrze znało sytuację i wiedziało, że tylko jedna trzecia mężczyzn była gotowa do walki na początku czerwca, pomimo chronicznego braku pojazdów silnikowych, odzieży odpowiedniej do górskiego klimatu, a w niektórych przypadkach kijków do szermierki, telefonów do polowe, piece chlebowe i buty z ćwiekami [46] . Na potwierdzenie tego znajduje się adnotacja ministra Giuseppe Bottai , który w tamtych czasach wśród powołanych i rozmieszczonych w Val Nervia napisał: „Uderza nie brak wielkich środków, ale drobniejsze i niszczące zaniedbanie ze strony co jakiś czas uciekamy się do codziennych wybiegów, środków, fałd i kłamstw” [1] .

Francuskie Siły Zbrojne

Dowodzący generał Armée des Alpes , René Olry

We wrześniu 1939 r. 6 Armia Francuska, rozlokowana z Mont Blanc nad morzem, miała jedenaście dywizji (w tym sześć z gór ), plus oddziały obrony pogranicza, jednostki mobilne i garnizony fortyfikacji; we wszystkich 500 000 ludzi, znacznie więcej niż jest to konieczne do obrony dobrze ufortyfikowanej granicy. Głównym frontem dla Francji był oczywiście ten nad Renem, ale armia francuska nie zrezygnowała z przygotowania planów ewentualnego kontrataku na Włochy: na przykład w sierpniu 1938 roku generał Maurice Gamelin poprosił generała Gastona Billotte’a , dowódcę Południa. -Wschód teatr działań (od których zależała 6. Armia) w celu opracowania ogólnej ofensywy na froncie Alp («une ofensywny d'ensemble sur le front des Alpes "). Przygotowania i studia nad planami trwały do ​​września 1939 r., kiedy to wszystkie mobilne oddziały zostały sprowadzone na północ, aby przeciwstawić się Niemcom [47] .

W oczach świata interwencja włoska przeciwko Francji miała niesławne znaczenie, biorąc pod uwagę, że do tego czasu armia francuska była już praktycznie pokonana, a jej naczelny dowódca, generał Maxime Weygand , wydał już dowódcom ocalałych sił rozkaz wycofać się, aby „ocalić jak najwięcej jednostek” [48] . Na froncie alpejskim rozmieszczenie francuskie zostało teraz całkowicie pogorszone z powodu postępującego wysyłania licznych sił na północ przeciwko armiom niemieckim: w momencie rozpoczęcia działań wojennych z Niemcami Armée des Alpes generała René Olry'ego mogła liczyć na trzy korpusy armii ( 14, 15 i 16) z jedenastoma dywizjami [49]ale w lutym liczyła 300 000 ludzi, a 10 maja, kiedy usunięto jej ostatnie rezerwy, zmniejszyła się do 176 000 ludzi. 10 czerwca żołnierze na linii frontu liczyli około 85 000, a kolejne 30 000 zostało zebranych dzięki masowemu poborowi nakazanemu przez Olry'ego i rozmieszczonemu w pobliżu Lyonu : w praktyce jednak zostali odcięci zarówno z powodu braku przeszkolenia, jak i braku zbrojenia. Było też 70-80 000 starszych rezerwistów , jednak w dużej mierze nieuzbrojonych i nigdy nie używanych w działaniach wojennych, a więc bezużytecznych [23]. Francja była w kawałkach, a rząd Petaina czekał tylko na rozejm; Generał Olry w każdym razie dowodził armią, która, choć osłabiona, była silnie zmotywowana, mimo że Niemcy mieli praktycznie za sobą, zdolną do obrony linii frontu, ale bez zastrzeżeń do powstrzymania przebicia się wroga [45] .

Przed 4. Armią Włoską, w przededniu ataku, Olry mógł rozmieścić jedynie 14. Korpus Armii generała Etienne Beyneta z 66. i 64. Dywizjami Piechoty (generałowie Boucher i de Saint-Vincent) oraz ufortyfikowanymi sektorami Sabaudii i Dauphiné (pułkownik de la Baume i generał Cyvoct). Po prawej stronie Francuzi, naprzeciw 1 Armii, mieli 15 Korpus Armii gen. Alfreda Montagne z 65. Dywizją gen. de Saint-Juliena i oddziałami umocnionego odcinka Alp Nadmorskich (gen. Magnien) [50] . W sumie trzy dywizje ustawiły się w ufortyfikowanych sektorach Savoy, Delfin i Alp Nadmorskich. Brygada spahi ( algierskie wojska kolonialne iMaroka ), trzy bataliony alpejskich fortec w sektorze obronnym Rodanu i siedemdziesiąt plutonów doskonale wyszkolonych odkrywców-narciarzy zakończyły rozmieszczenie [45] [51] .

Włoskie tajne służbyoszacowali z dużą dokładnością spójność sił francuskich rozmieszczonych w Alpach; to, czego dowództwa włoskie nie brały pod uwagę, to morale wojsk wroga: Francuzi byli dalecy od rezygnacji z porażki. Izolacja w górskich fortyfikacjach uczyniła ten front „nie z tego świata”, co wraz z pogardą dla włoskiego ataku odegrało fundamentalną rolę w morale Francuzów. Co więcej, Francuzi mogli liczyć na bardzo solidny system umocnień wzdłuż całej granicy, głęboki na 120 kilometrów i połączony z trzema liniami: pierwsza z lekkich placówek, druga oporu, trzecia pozycji tyłem, do tego stopnia, że ​​Włoch personel generalny nie uznał za stosowne ujawnienia[23] . Mimo głębokiej różnicy liczebnej Francuzi mogli więc liczyć na górzysty teren sprzyjający obronie oraz na system umocnień obronnych, który przebiegał wzdłuż całego frontu i skutecznie blokował nieliczne punkty, z których Włosi mogli znaleźć ujścia [50] .

Prowadzenie operacji

„Atak na Francję z Alp byłby jak udawanie, że podnosi się karabin, chwytając go za czubek bagnetu [52] ”.

( Carl von Clausewitz )

Pierwsze działania

francuscy narciarze chasseur

Zgodnie z rozkazami wydanymi przez dowództwa w pierwszych dniach nie podjęto żadnych znaczących działań poza granicami, a wojska włoskie utrzymywały na całym froncie postawę obronną, ułatwianą w tym także deszczem i deszczem ze śniegiem: w konsekwencji w dwóch pierwszych W dniach wojny Francuzi przeprowadzili jedynie niewielkie akcje demonstracyjne [53] . Na przykład rankiem 13 czerwca sekcja Éclaireurs Skieurs (SES) z zaskoczenia próbowała zająć przełęcz Galisia na początku doliny Orco ., w sektorze obsadzonym przez 37. kompanię „Intra” Batalionu Alpejskiego. Francuzi opuścili schronienie Priarond i posuwając się na trzech okrytych ciemnością kolumnach, dotarli kilkadziesiąt metrów od linii włoskich, zanim zostali zidentyfikowani: Włosi zaczęli strzelać do francuskich kolumn z placówki Grand Cocon i z garnizon Rocce della Losa i po krótkiej wymianie ciosów napastnicy wycofali się. Wśród Włochów było dwóch rannych i jeden zabity, Luigi Rossetti, pierwszy Włoch poległy na wojnie [54] . Tego samego dnia inna grupa SES schwytała włoski patrol z batalionu „Ivrea” w Punta Maurin, w górnym Valgrisenche ., aw odpowiedzi Alpini zajęli wysokość 2929 na północ od wzgórza Vaudet, eliminując pozycję francuską. Również tego dnia kompania batalionu "Duca degli Abruzzi" zajęła 2760 wysokość na północ od Colle della Seigne , zaskakując Francuzów, a następnego dnia zajęła samo wzgórze. W rejonie doliny górnej Roja , pod Colle della Miniera, inny oddział SES starł się z kompanią batalionu „Ceva”, który zdołał odeprzeć atak i kontratakować następnego dnia, zajmując Diabelski Szczyt i górę Scandail [ 55] .

Zastój w operacjach trwałby prawdopodobnie przez wiele dni, ale Brytyjczycy, gotowi do interwencji w wojnie na wszystkich frontach, decyzją marszałka lotnictwa Arthura Barratta (dowódcy brytyjskich sił powietrznych we Francji - Haddock Force ) zdecydowali się na misja bombardowania z powietrza na warsztaty lotnicze w Mediolanie 11 czerwca przy użyciu Vickers Wellington z 99. Eskadry stacjonującej w Salon pod Marsylią . Jednak po wyjeździe rząd francuski sprzeciwił się misji, obawiając się włoskich represji: istniała powszechna nadzieja, że ​​wypowiedzenie wojny było tylko blefem Mussoliniego, a zatemParyż chciał uniknąć otwartej konfrontacji. Inicjatywa przeszła następnie na samego Winstona Churchilla, który zdecydował się wystartować z Yorkshire 36 Armstrong Whitworth AW38 Whitley z 77. Eskadry, w celu uderzenia w Turyn i port w Genui [56] .

Nalot nie przyniósł znaczącego efektu: w Turynie w wyniku bombardowania zginęło 44, ale przemysł wojenny nie został naruszony – podobnie jak w Genui – nawet jeśli podkreślono całkowity brak włoskiego systemu obrony przeciwlotniczej : syreny alarmowe włączały się tylko wtedy, gdy bombardowanie rozpoczęło się, przeciwlotnictwo było całkowicie nieskuteczne, nie wdrożono nawet zaciemnienia miast ( lotnisko Caselle , co niewiarygodne, wciąż było oświetlone) i żadne myśliwce nie wystartowały, by przechwycić brytyjskie bombowce [57] . Nalot ustąpił włoskiemu odwetowi: następnej nocy samoloty Regia Aeronautica poleciały do ​​południowej Francji i uderzyły w Saint-Raphaël, Hyères , Biserta , Calvi , Bastia a w szczególności baza morska w Tulonie [58] . Tego samego dnia Mussolini, aby zaradzić niedostatkom obrony przeciwlotniczej, zaoferował Hitlerowi zmotoryzowaną dywizję pancerną (która nie istniała) do rozmieszczenia we Francji wraz z siłami niemieckimi w zamian za 50 baterii przeciwlotniczych. W ten sposób ujawnił swoją sprzeczność: z jednej strony miał nadzieję na prowadzenie „wojny równoległej”, a z drugiej szukał kompromisów dla wojny koalicyjnej, mając świadomość, że bez pomocy niemieckiej nie byłby w stanie przeprowadzić żadnej poważna operacja [59] .

Torpedowiec Calatafimi wraca do Genui natychmiast po akcji 15 czerwca

W odpowiedzi na włoskie bombardowanie 15 czerwca francuski zespół marynarki złożony z czterech ciężkich krążowników i jedenastu niszczycieli wyruszył z Tulonu na wybrzeże Liguryjskie i zaatakował składy paliwa w Vado Ligure i port w Genui; na ogień zareagowała artyleria nadbrzeżna i różne jednostki rozrzucone wzdłuż wybrzeża, ale z niewielką skutecznością. Stara łódź torpedowa Calatafimi należąca do porucznika Giuseppe Brignole'a , zobowiązana do podłożenia miny przed Punta San Martino w pobliżu Arenzano, zdołał zbliżyć się we mgle na mniej niż 3000 metrów od francuskiego zespołu i wystrzelić kilka torped przeciwko krążownikom Dupleix i Colbert , ale nie trafił w żadne jednostki wroga i wycofał się ścigany przez niszczyciel; równie nieudana była akcja czterech MAS z 13. dywizjonu przed Vado, który pod gwałtownym ostrzałem znalazł się na odległość 2000 metrów od krążowników Foch i Algérie , które jednak uniknęły nadlatujących torped. Jedyne trafienie oddała przybrzeżna bateria „ Mameli ” w Genui, której na krótko przed odwrotem Francuzów udało się umieścić pocisk 152 mm na niszczycielu Albatros ., powodując uszkodzenia maszyn i dwanaście zgonów wśród załogi [60] [61] . Zniszczenia francuskiej marynarki wojennej były skromne [N 1] , ale w tej akcji granice włoskiego sprzętu wojskowego i brak współpracy między Regia Marina i Regia Aeronautica ujawniły się w całej swojej powadze. W rzeczywistości włoskie samoloty wystartowały zaledwie trzy godziny po bombardowaniu, nie mogąc dostrzec wrogich statków; Supermarina, który na początku wojny przeniósł flotę do portów południowych Włoch w przekonaniu, że Francja nie ruszy swojej floty wojennej, pozostawił bez straży Morze Liguryjskie i północny Tyrreński, gdzie znajdowały się również ważne kompleksy przemysłowe. Aby uciec i maksymalnie poprawić bolesną sytuację obrony wybrzeża, dopiero wieczorem 14 czerwca Supermarina wysłała do Zatoki Liguryjskiej cztery niszczyciele z posiłkami [62] [63] .

Włoski bagaż na drodze do Moncenisio, czerwiec 1940

Właśnie w dniu, w którym Niemcy triumfalnie wkroczyli do Paryża, bombardowanie morskie Genui dotkliwie upokorzyło Mussoliniego, który nakazał personelowi armii jak najszybsze przeprowadzenie „małych operacji ofensywnych” w celu zajęcia pozycji za granicą. ofensywne rynki zbytu w większym stylu”. 15 czerwca dowództwa obu armii włoskich otrzymały rozkaz 1601 i niektóre wydziały zajęły bez walki pozycje na terytorium francuskim, natomiast dowództwo 4 Armii zarządziło niespodziewaną akcję w głowę w nocy z 17 na 18 czerwca del Guil w dolinie Germanaski. Tego samego dnia Mussolini otrzymał od von Mackensena negatywną odpowiedź Hitlera w sprawie propozycji z 12 czerwca; urażony włoski dyktator nakazał Badoglio zaatakować cały front 18 czerwca [64] . Ten ostatni jednak przypomniał Duce, że przejście od postawy defensywnej do ofensywnej zajmie co najmniej dwadzieścia pięć dni i podniósł moralną kwestię zaatakowania Francji, która już została zdobyta. Mussolini odpowiedział ostro: „Marszałku, jako szef sztabu generalnego jesteś moim doradcą w sprawach wojskowych, a nie politycznych; decyzja o ataku na Francję jest zasadniczo kwestią polityczną, za którą tylko ja mam decyzję i odpowiedzialność. Ja sam wydam rozkazy Szefowi Sztabu Armii” [65]. Zwracając uwagę na praktyczną niemożność przejścia do ofensywy w tak krótkim czasie, Mussolini, po wezwaniu Grazianiego do Palazzo Venezia, zgodził się odroczyć atak i odłożyć na bok pomysł generalnej ofensywy, preferując dwa główne działania. 16 czerwca Sztab Generalny Armii wysłał rozkaz 1875 do dowództwa Zachodniej Grupy Armii, z którą przygotowano podwójny połączony atak ze wzgórza Piccolo San Bernardo i wzgórza Maddalena (z trzecią akcją drugorzędną w kierunku Menton) w ciągu dziesięciu dni od 16 czerwca [65] [66] .

Wojna powietrzna

Para myśliwców Fiat CR42 w locie

1. Włoski Oddział Powietrzny działał na froncie francuskim z trzema bombardowaniami i trzema stadami myśliwców ( 3º Stormo , 53º Stormo i 54º Stormo ), wspierany również przez 2. Dywizjon Lotniczy i Siły Powietrzne Sardynii w działaniach przeciwko Korsyce i południowej Francji. Najpoważniejsza katastrofa lotnicza miała miejsce 15 czerwca między dwunastoma Fiatami CR42 z 23. Grupy i sześcioma Dewoitine D.520 z Groupe de chasse III/6: włoskie myśliwce zostały wzięte z zaskoczenia, a Francuzi zestrzelili pięć bez strat. L' Armée de l'airnastępnie zorganizował naloty na Turyn, zmuszając Regia Aeronautica do stworzenia swojej pierwszej jednostki myśliwców nocnych , zwanej „Sekcją Nocnych Myśliwców”, stacjonującej na lotnisku Rzym-Ciampino i wyposażonej w trzy pomalowane na czarno CR32 i wyposażone w ognioodporne wydechy [ 67 ] . 17 czerwca Włosi zbombardowali centrum Marsylii zabijając 143 osoby i raniąc 136, a 21 czerwca zbombardowali port podczas nalotu dziennego, a następnie ataku nocnego [68] . Na niebie Tunezji toczyły się również bitwy powietrzne , przynosząc straty po obu stronach. 17 czerwca niektóre wodnosamoloty CANT Z.506Bz 4. Strefy Powietrznej w południowych Włoszech dołączył do niektórych Savoia-Marchetti SM79 , aby zbombardować Bizerte . Ostatnie włoskie operacje powietrzne przeciwko celom naziemnym we Francji odbyły się 19 czerwca przez samoloty 2. i 3. dywizjonu z Sardynii, które zaatakowały cele na Korsyce i Tunezji [69] ; wreszcie, 21 czerwca, dziewięć włoskich bombowców zaatakowało francuski niszczyciel Le Malin , nie zadając szczególnych uszkodzeń [70] . Wychodząc z baz we francuskiej Afryce Północnej , Armée de l'air zbombardowała Cagliari i Trapani 22 czerwca oraz Palermo 23 czerwca.[71] ; dwudziestu cywilów zginęło w Trapani i dwudziestu pięciu w Palermo, były to najpoważniejsze zamachy bombowe, jakie Francuzi kiedykolwiek przeprowadzili na terytorium Włoch [72] [73] .

W każdym razie między 21 a 24 czerwca wkład Regia Aeronautica był bardzo niewielki: z 285 bombowców, które wzbiły się nad Alpami, ponad połowa wróciła do bazy bez określenia celów. Bombardowanie południowej Francji przyniosło lepsze rezultaty według włoskich sił powietrznych (z bardzo wysokimi stratami, według źródeł francuskich), ale bez wpływu na trwającą bitwę. Wciąż istnieje legenda o rzekomym brutalnym włoskim bombardowaniu kolumn uchodźców uciekających między Paryżem a Bordeaux: przez dziesięciolecia wielu świadków przysięgało, że rozpoznali trójkolorowe kokardy na skrzydłach samolotów, które ich zaatakowały. Jednak włoski samolot miał fasces na skrzydłach, a nie trójkolorowy. Ponadto włoskie lotnictwo nie dysponowało dotychczas samolotami zdolnymi do uderzenia [74] . Podczas bitwy o Alpy Zachodnie włoski myśliwiec zanotował 1170 godzin lotu, jedenaście ataków na ziemi i zniszczonych dziesięć samolotów wroga [67] .

Mussolini postanawia działać

Ponieważ rozkaz z 1875 r. dawał dziesięć dni na przygotowanie ofensywy, Mussolini i dowódcy wojskowi najwyraźniej wierzyli, że upadek Francji jest bliski, ale nie bliski; Jednak o godzinie 03:00 w dniu 17 czerwca do Berlina dotarła prośba rządu francuskiego o przedstawienie warunków rozejmu. Hitler wysłał wiadomość do Mussoliniego i zaprosił go do przeprowadzenia wywiadu w Monachium na 18. Powaga konsekwencji zadeklarowanej i nienadzorowanej wojny wydała mu się oczywista dla Mussoliniego, który w obawie, że nic nie uzyska z przedwczesnego zakończenia działań wojennych, pchnął do skrócić czas ofensywy, zaplanowanej na 26 czerwca [75]. Między włoskimi dowództwami wybuchł chaos: na wieść o prośbie o zawieszenie broni, dowództwa armii najpierw wydały rozkaz zaprzestania wszelkich działań, z wyjątkiem ponownego rozważenia i nakazania wznowienia działań patrolowych; zaowocowało to pojawianiem się i odchodzeniem departamentów, które przemieszczały się wzdłuż dolin z nieuniknionymi przeszkodami logistycznymi wzdłuż obowiązkowych szlaków komunikacyjnych. W międzyczasie Mussolini rozkazał rozpocząć atak „jak najszybciej i nie później niż w obecnej 23”, a sztab generalny pospiesznie przystąpił do nowej ofensywy na wybrzeżu w celu zajęcia Menton, który miał się przyłączyć. dwie akcje na wzgórzach Piccolo San Bernardo i Maddalena. Tymczasem dowództwo 4 Armii wstrzymało zbliżający się atak na Gil [76]. Wśród żołnierzy włoskich rozpowszechniło się wrażenie, że wojna skończyła się jeszcze przed jej rozpoczęciem, z oczywistymi konsekwencjami dla morale żołnierzy, wrażenie podobne do tego, jakie mieli żołnierze francuscy po tym, jak dowiedzieli się o godz. 12.30 w dniu 17 czerwca radio, w którym marszałek Philippe Pétain (który 16-ego zastąpił jako premier ustępującego Paula Reynauda ) poprosił Niemców o zawieszenie broni [77] .

W Monachium Mussolini przedstawił Hitlerowi swoje wygórowane żądania, które obejmowały demobilizację armii francuskiej, dostarczenie całego uzbrojenia zbiorowego i floty, aż po okupację dużych obszarów południowej Francji i kolonii. Führer w dniu triumfu okazał się spokojny i hojny i zgodził się na prośby Włochów, z wyjątkiem dostarczenia floty, ponieważ Francuzi woleliby przekazać ją Brytyjczykom, niż się jej pozbawić. Hitler oświadczył też, że Niemcy nie udzieliłyby rozejmu Francji, gdyby nie przyjęła go także z Włoch [78] ; Generał Wilhelm Keitel zapewnił włoskiego zastępcę szefa sztabu, generała Mario Roatta, że armia niemiecka nie poluzowałaby uścisku i że wystrzeli kolumny pancerne za Armię Alp w tym samym momencie, w którym została zaatakowana przez wojska włoskie [79] . Mussolini wrócił do Rzymu świadomy, że na kilka dni przed podpisaniem rozejmu będzie musiał zaatakować za wszelką cenę [78] .

Mussolini w rozmowie z księciem Umberto Sabaudii na froncie francuskim w czerwcu 1940 r

Rozkaz Mussoliniego miał zaatakować jak najszybciej, ale gdy tylko przybył do stolicy, dyktator wznowił sprzeczne rozkazy: w Monachium postanowiono za obopólną zgodą przetransportować wojska włoskie do Lyonu w celu zajęcia doliny Rodanu, ale dziewięć godzin po decyzji Mussolini miał wątpliwości. Widać było, że okupacja prowadzona przez Niemców była hańbą i zadzwonił do Hitlera, aby poinformować go, że nie będzie w niej brał udziału. Duce był teraz zdeterminowany, aby zaatakować na całym froncie, aby zająć jak najwięcej pola własnymi siłami, ale 20 czerwca ponownie zmienił zdanie, kiedy Niemcy oznajmili, że są gotowi ruszyć w kierunku Chambéry i Grenoble jako jak tylko usłyszeli od Włochów.[80] [81] . Tego samego dnia po południu Mussolini przyjął marszałków Badoglio i Grazianiego: podczas gdy pierwszy uważał atak na Alpy za bezużyteczny, drugi opowiedział się za ogólną akcję wzdłuż całej granicy, na mocy tego, że według niego Niemcy byli już w pobliżu Grenoble (choć w rzeczywistości byli tylko w Lyonie). Opinia Grazianiego sprawiła, że ​​Duce zarządził atak na następny poranek [44] , a dwie armie, które dopiero po południu 19 czerwca o godz. fonogram 2329: «Jutro 21., rozpoczęcie akcji o godzinie 3, 4. i 1. armie atakują głęboko na całym froncie. Cel: jak najgłębiej wniknąć na terytorium Francji” [82]. Mussolini wiedział, że dyspozycja armii nie jest odpowiednia, ale powierzył się nowemu przedsięwzięciu, ufając w zamieszanie linii francuskiej i psychologiczny upadek wroga w klimacie klęski, jaka przechodzi przez Francję [83] . W każdym razie Duce zdążył jeszcze dać się ponieść wątpliwościom i wieczorem wydał rozkaz wstrzymania ustalonej ofensywy na następny dzień, tylko po to, by zdać sobie sprawę, że teraz Niemcy też są w ruchu; Mussolini ponownie potwierdził atak z modyfikacją: na 21. Armię miała działać tylko 4. Armia, ponieważ w międzyczasie dotarł do przechwyconej rozmowy między generałami Pintorem i Roattą, w której dowódca 1. Armii wyraził niemożność zamiany do[84] .

4. Armia otrzymała więc rozkaz przemieszczania się, podczas gdy na froncie południowym 1. Armia Pintora została tymczasowo utrzymana na miejscu: „W ramach częściowej modyfikacji poprzednich rozkazów, organizuję, aby wstępnie przeprowadzić gruntowną akcję, jak już zaplanowano, przez prawe skrzydło Czwartej Armii. Potwierdzam, że znane kolumny niemieckie jutro o świcie ruszą we wskazane miejsca” [80] . Pod względem militarnym od początku była to nieudana ofensywa. Pod względem politycznym była to ofensywa mająca na celu zademonstrowanie, że faszystowskie Włochy również miały jakiś udział w wojnie, także dzięki źle skrywanej nadziei, że upadek Francji przed rozciągnięciem przez Niemców na Armée des Alpes, aby umożliwić łatwy pochód włoski [47] .

Ofensywa włoska

Front 4 Armii

Od pierwszych dni czerwca, w związku z udziałem Włoch w wojnie z Francją, niemiecki attaché wojskowy zaproponował Graziani i Badoglio plan operacyjny obejścia Alp, przechodząc przez trouée de Belfort ., łatwe przejście 400 m npm: aby do niego dotrzeć, należałoby jednak przeprowadzić ruchy wojsk w kierunku terytoriów już kontrolowanych przez Wehrmacht, a plan został w zasadzie odrzucony przez Mussoliniego, gdyż ratyfikowałby podporządkowanie sił włoskich do niemieckich. O świcie 21 czerwca nastało wyjątkowe zamieszanie, które nagle przerwało alpejskie lato, przysparzając znacznego utrudnienia i tak już trudnej sytuacji włoskiego urządzenia wojennego. Ulewny śnieg, deszcz, niskie temperatury i błoto jeszcze bardziej utrudniały atakujące oddziały: wiele baterii artylerii zostało w tyle, bagaże poruszały się wolno, a pojazdy mechaniczne ugrzęzły na torach mułów [85] .

Sektor Piccolo San Bernardo
Mapa włoskiej ofensywy w sektorze Piccolo San Bernardo

Ofensywa włoska rozpoczęła się więc o świcie 21 czerwca 1940 r. pod najgorszym auspicjami i dwadzieścia jeden dywizji rozpoczęło ruch przeciwko sześciu dywizji francuskiej w obronie. W sektorze północnym, jedynym, w którym można było zrealizować strategiczny plan ponownego połączenia się z siłami niemieckimi w Bourg-Saint-Maurice , Guzzoni lekkomyślnie wystrzelił 1. Dywizję Alpejską „Taurinense” do ataku na wzgórze Piccolo San Bernardo , a następnie przez 101. dywizję zmotoryzowaną „Triest”, która miała wykorzystać przełamanie obrony nieprzyjaciela; w tym samym czasie bataliony „Vestone” i „Vicenza” 2. Dywizji Alpejskiej „Tridentina”, a po lewej 4. Grupa Alpejska miała atakować wzdłuż lodowca Col du Grand w Valgrisanche [80] [86] .

Usłyszawszy wiadomość o niemieckim ataku na Chambéry, Guzzoni osobiście udał się na wzgórze, aby obejrzeć bitwę i rozkazał „Taurinense” i „Triest” zaatakować jednocześnie. Natychmiast na wzgórzu powstało ogromne zamieszanie i Guzzoni znalazł na linii frontu tylko dwa bataliony, które zostały zatrzymane przez przerwę w drodze i ogień z Redoute Ruinée ( fort Traversette ), starej francuskiej reduty obsadzonej przez czterdziestu pięciu Chasseurs des Alpes pod dowództwem podporucznika Henry'ego Desserteaux, z pewną bronią automatyczną [3]. Wzdłuż drogi prowadzącej na wzgórze tworzyły się długie kolejki ludzi i pojazdów, przez co droga była niedostępna nawet dla karetek pogotowia, które nie były w stanie ewakuować i leczyć rannych, z których wielu wykrwawiało się [87] .

La Redoute Ruinée , jak pojawiła się zaraz po rozpoczęciu włoskiej okupacji

W kolejnych dniach nastąpiła katastrofalna interwencja batalionu czołgów lekkich L3 133. Dywizji Pancernej „Littorio” . Sytuacja utrzymywała się w bezruchu do 24 czerwca: „Wagon wskakuje na minę, dwa zacinają się ze śladami w płotach, kolejne dwa zatrzymują się z powodu awarii silnika na śniegu i lodzie. Wróg nie otworzył jeszcze ognia przeciwpancernego, a batalion już się wycofuje. Kiedy atak zostaje wznowiony, inne rydwany zostają trafione i znokautowane. W rzeczywistości dywizja „Triest” pozostaje zablokowana na przepustce na czterodniowy czas trwania ofensywy” [87]. Pod koniec działań wojennych „Triest” był więc nadal blokowany na przełęczy, podczas gdy wojskom alpejskim między 21 a 22 czerwca udało się ominąć pierwszą francuską linię bariery, aby przebić się kilka kilometrów za Fort Traversette, między placówkami i pierwsza linia oporu. Ale od tego momentu artyleria Fort du Truc i Fort de Vulmis stanowiła nieprzekraczalne przedmurza dla wojsk alpejskich, zmuszonych do posuwania się między głębokim i świeżym śniegiem i bez żadnego wsparcia [88] .

Ogólnie rzecz biorąc, postęp Włochów ograniczał się do niewielkich, ograniczonych podbojów: batalion „Aosta” zajął La Rosière, a następnie Montvalenzan ; „Val Cismon” dotarł do Seez u bram Bourg-Saint-Maurice; „Dora Baltea” dotarła do wioski Bonneval, podczas gdy bataliony „Val d'Orco” i „Vestone” przejęły kontrolę nad prawym brzegiem Isère . W ciągu czterech dni walk włoskim dowództwom nie udało się sprowadzić artylerii do przodu (dopiero 24 kwietnia w zasięgu Bourg-Saint-Maurice pojawiły się fragmenty „Vicenzy”), aby zneutralizować redutę, i tylko kilka wiosek i stanowiska były zajęte. Jedyny osiągalny i godny uwagi cel,Redoute Ruinée , choć otoczona, poddała się dopiero 2 lipca [3] .

Sektor Moncenisio-Bardonecchia-Monginevro
Mapa włoskiej ofensywy w sektorze Moncenisio

W sektorze Moncenisio - Bardonecchia - Monginevro celem Włoch było zejście do doliny Maurienne i zdobycie Modane , bramy, która otworzyłaby drogę do Chambéry wzdłuż doliny Łuku. Będąc strategicznie ważniejszym przejściem niż Piccolo San Bernardo, Francuzi wyposażyli ten sektor w trzy fortyfikacje na dużej wysokości i uczynili z Modane twierdzę. Armée des Alpes rozmieściła w tym rejonie dziewięć batalionów piechoty i dziewięćdziesiąt dział artyleryjskich różnego kalibru, zwłaszcza ciężkich; w szczególności Mont Cenis był broniony przez silną Petite Turrana wysokości 2601, umieszczony nad przełęczą z dwoma 75 mm kawałkami w kazamatach oraz mniejszymi fortami Revets na północy i Arcellins na północnym wschodzie [89] .

Włoski atak z 21 czerwca miał być przeprowadzony na trzech liniach natarcia: w centrum, wzdłuż głównej drogi wzgórza, bataliony 11. Dywizji Piechoty „Brenner” i 59. Dywizji Piechoty „Cagliari” miały przeniesiony ; na prawo posuwaliby się Alpini z batalionu "Susa" i czarne koszule z XI batalionu, a na lewo postępowaliby pozostałe wydziały batalionu alpejskiego "Cagliari" i "Val Cenischia". 1. Dywizja Piechoty „Superga” i bataliony alpejskie „Val Dora”, „Val Fassa” i „Exilles” próbowałyby zamiast tego dotrzeć do Modane przez

Batalion alpejski „Val Dora” na wzgórzu Pelouse w czerwcu 1940

Operacje boczne na Mont Cenis zakończyły się pewnym sukcesem: Alpini z „Susa” i czarne koszule z Rocciamelone zjechały doliną Arc do wioski Bessans po dwunastu godzinach marszu w niemal zaporowych warunkach. Francuzi stacjonujący w Forcie Turra nie spodziewali się ataku z tak odpornego sektora i nie otwierali ognia myśląc, że to ich wojska w odwrocie; Włosi w ten sposób zdołali zająć Lanslebourg i Lanslevillard bez oddania strzału . Po lewej stronie włoskiego rozmieszczenia część piechoty „Cagliari” zdołała posunąć się naprzód, zmuszając Francuzów do wycofania się z linii frontu i zeszła wzdłuż wzgórza Bramanette, aby zająć Bramans. Znacznie bardziej skomplikowana sytuacja musiała zmierzyć się z wojskami zajętymi wzdłuż głównej trasy: forty Petite Turra, Revets i Arcellins wylały na napastników gęsty ogień i na tym odcinku powtórzyło się to, co działo się dalej na północ na froncie Piccolo San Bernardo. Lekkie wagony i pojazdy silnikowe były systematycznie niszczone i tworzyły niemożliwy do pokonania korek wzdłuż górskiej drogi; ludzie i pojazdy zostali zablokowani bez żadnego bocznego wylotu, ponieważ jezioro Moncenisio znacznie ograniczyło możliwości manewru: tylko fort Arcellins został zdobyty w wyniku zamachu stanu 2. Kompanii Gwardii na granicy „Lupi di Cenisio” [91 ]. Równie krytyczna była sytuacja w dorzeczu Bardonecchia, gdzie dywizja „Superga” i bataliony alpejskie przemieszczały się zarówno po dolinie Névache, a następnie skoncentrowały się na Saint-Michel-de-Maurienne i na dolinie Frejus w kierunku Modane. 21 czerwca zdobyto niektóre szczyty w dolinie Névache, takie jak Mount Rond i grzbiet Mount Thabor -Roche Noire, ale niemożność natarcia artylerii w trudnym terenie i niesprzyjająca pogoda uniemożliwiły atakującym dalsze postępy. W rzeczywistości te wydziały były blokowane przez pozostałe trzy dni przez francuski ogień, sprowadzając pod koniec kampanii dziesiątki zamrożonych ludzi [92] .

Podobnie, na froncie Montgenevre dalej na południe, 2. Dywizja Piechoty „Sforzesca” i 26. Dywizja Piechoty „Assietta” oraz rezerwowa 58. Dywizja Piechoty „Legnano” rozpoczęły penetrację w kierunku wzgórza 21 czerwca; jednak przeszli zaledwie kilometr przed Chasseurs des Alpesa francuska artyleria zablokowała jego natarcie. Dopiero 23 czerwca dwóm kompaniom „Assietty” udało się podbić francuską redutę Chenaillet i zdobyć jej garnizon, ale po podpisaniu rozejmu ogólny natarcia wynosiły zaledwie trzy kilometry, czego kulminacją było zajęcie wsi Montgenèvre na Francuskie biodro wzgórza. Briançon, jedyny ważny cel w całym sektorze 4 Armii, nie był nawet zagrożony [93] .

Sektor Germanasca-Pellice

Na tym odcinku Alpini z 3. pułku przeciwstawiły się batalionom „Fenestrelle”, „Pinerolo”, „Val Pellice” i „Val Chisone” wraz z I i II batalionami czarnych koszul, uzbrojonymi w szesnaście sztuk artylerii. Francuz z sektora operacyjnego Queyras z dwudziestoma ośmioma działami artyleryjskimi. Pierwszy włoski ruch ofensywny miał miejsce 20 czerwca z natarciem w kierunku doliny Upper Guil, zejściem z Colle della Croce w kierunku wioski La Montà, gdzie jednak francuski ogień zablokował dalsze natarcie. 21-go pułkownik Emilio Faldelladowódca 3 pułku rozkazał „Fenestrelle” kontynuować natarcie wspierane przez artylerię „Pinerolo”, ale po zajęciu wsi Abriés reakcja francuska spowodowała, że ​​wojska alpejskie musiały wycofać się z powrotem do punktów startowych. W międzyczasie „Val Chisone” i „Val Pellice” wraz z czarnymi koszulami zostały zablokowane przez ostrzał wroga i głęboki śnieg wzdłuż grzbietów Bric Froid, płk Vieux, płk de Malaure i Monte Granero . Po próbach z 22, 23 i 24 czerwca przygotowano akcją osłaniającą 25, ale zawieszenie broni zablokowało operacje.

Fort Chaberton
Na pierwszym planie mogiły artylerzystów, którzy zginęli 21 czerwca, a w tle wieża nr. 5 Chaberton, teraz rozdarty i bezużyteczny

21 czerwca miał miejsce prawdopodobnie najbardziej emblematyczny fakt uzbrojenia całej bitwy alpejskiej, a mianowicie pojedynek artyleryjski Briançona z baterią Chaberton [95] . Ukończona w 1910 r. bateria lub fort Chaberton wszedł już wtedy do zbiorowej wyobraźni i stał się symbolem Vallo Alpino; odważna konstrukcja w spektakularnej pozycji, która kontrolowała dostęp do doliny Susa i miała szeroki widok na Briançon z wysokości 3 135 metrów. Jednak mimo swojej sławy Chaberton w 1940 roku był już przestarzałą fortyfikacją, do której można było dotrzeć ogniem najnowocześniejszej artylerii, a prace modernizacyjne nie zostały jeszcze zakończone w momencie wybuchu konfliktu [96] .

Z kolei Francuzi już od jakiegoś czasu przygotowali plan neutralizacji włoskiego fortu i specjalnie umieścili w pobliżu Briançon cztery imponujące moździerze 280 mm Schneider . 21 czerwca moździerze należące do 6. baterii (por. Miguet) 154. pułku artylerii były gotowe do otwarcia ognia na podstawie informacji przekazanych przez obserwatorów na fortach Janus, Infernet i Col de Granon. Jedno z przestarzałych dział kal. 149 mm wystrzeliło jako pierwszeo Chaberton, który uderzył w wieżę obserwacyjną Fortu Janus, nie przebijając jednak jej pancerza; nastąpiły inne ciosy, które nie wyrządziły żadnych szkód. Po kilku godzinach porucznik Miguet otrzymał rozkaz oddania ognia, ale zła pogoda nie pozwoliła na celny strzał, więc akcja została zawieszona do popołudnia, kiedy tymczasowa odprawa pozwoliła francuskim strzelcom dostosować ogień. O godzinie 17:00 wieża nr. 1 został trafiony; zbroja była całkowicie nieodpowiednia, czterech służących zginęło, a kawałek stał się bezużyteczny. Około 17:30 wieża nr. 3 został zniszczony i dopiero ciemność przerwała akcję francuską, która jednak z powodzeniem została wznowiona w następnych dniach, wykorzystując każdą chwilę dobrej pogody. W dniu rozejmu zniszczono sześć z ośmiu wież, zabitych Włochów było dziesięciu (dziewięciu na miejscu i jeden w szpitalu) i wielu rannych; w miejscu nie do zdobycia fortecy pozostała ruina w ruinach i bezużytecznych armatach. Jak pisał historykGianni Oliva , sprawa Chabertona przedstawiała „odwrócony obraz życzeń faszystowskiego wojownika” [97] .

Front 1 Armii

Południowa część frontu, ta, którą Francuzi mocno ufortyfikowali, ponieważ uważano ją za bardziej wrażliwą, rozciągała się mniej więcej od Monviso do morza. W tym sektorze linia obronna miała blokować dolinę Varaita , dolinę Maira i wzgórze Maddalena z głównymi pozycjami w Larche i Meyronnes w dolinie Ubayette oraz Saint-Paul i Tournoux w dolinie Ubaye. Dolina wychodząca ze wzgórza Tenda i riwiera w pobliżu dorzecza Var zostały natomiast zablokowane przez dzieła Authion, Sospel, Rimplas, Valdeblore, Saint Martin de Vésubie i Corniche [98]. Dowództwa włoskie natomiast dość dobrze znały główne fortyfikacje, ale praktycznie nie zdawały sobie sprawy ze wszystkich małych warowni i drugorzędnych przygotowań wybudowanych w ostatnich latach, biorąc pod uwagę, że sztab generalny nigdy nie rozważał ofensywy na Alpy Zachodnie i dlatego nigdy nie miał rozległych prowadzono prace wywiadowcze w sprawie działań francuskich [99] .

Ufortyfikowany sektor Dauphiné, który obejmował Ubaye, Queyras i Briançonnais , był broniony przez XIV Korpus Armii generała Étienne'a Beyneta; sektor Tinée-Vésubie i obszar przybrzeżny między Menton a Niceą tworzyły sektor Alpes-Maritimes, gdzie stacjonował XV Korpus generała Alfreda Montagne. 1. Armia generała Pintora, ustawiona od góry Granero do morza, ustawiła w szeregu trzy korpusy. Na południe od Monviso znajdował się II Korpus generała Francesco Bertiniego utworzony przez II Grupę Alpejską „Varaita-Po” (zakotwiczoną na górze) i schodząc w kierunku południowym przez 36. Dywizję Piechoty „Forlì” ,33. Dywizja Piechoty "Acqui" i 4. Dywizja Piechoty "Livorno" plus 4. Dywizja Alpejska "Cuneense" z tyłu między Cuneo i Demonte . Na lewo od II Korpusu znajdował się III Korpus generała Mario Arisio , który z Monte Matto wysłał I Grupę Alpini „Gessi” i 3. Dywizję Piechoty „Ravenna” z 6. Dywizją Piechoty „Cuneo” w kierunku Tendy . w Limone Piemont . Wreszcie XV Korpus Armii generała Gastone'a Gambaraznajdowała się między doliną Roja a Ventimiglią i obejmowała 37. Dywizję Piechoty „Modena” , 5. Dywizję Piechoty „Cosseria” i 44. Dywizję Piechoty „Cremona” (w rezerwie i nie brała udziału w operacjach) [100] .

Pomimo potężnego rozmieszczenia ludzi, nawet na froncie 1. Armii, włoskie dowództwa nie mogły się powstrzymać przed gromadzeniem oddziałów wzdłuż głównych przełęczy, borykając się z tymi samymi problemami, co armia generała Guzzoniego: trudności z wyniesieniem artylerii i środków mechanicznych na wysokość, długie kolumny , ogromne korki, wojska boleśnie spowolnione przez złą pogodę i śnieg. A także wyniki były takie same: kilkukilometrowe penetracje i podboje bez znaczenia, z wyjątkiem Mentonu , schwytanego przez kolumnę „Modeny”, która zeszła z gór, ale była jeszcze tylko dziesięć kilometrów od granicy [101] ] .

Sektor Po-Maira-Stura
Dzisiejszy widok na Fort de Viraysse

Na tym odcinku oddziały 2 Korpusu Armii znalazły się naprzeciw wojsk francuskich broniących Ubaye. Atak rozpoczął się we mgle: 22 czerwca bataliony alpejskie „Val Camonica” i „Val d'Intelvi” wraz z XXXVIII Batalionem Czarnych Koszul, wszystkie jednostki należące do II Zgrupowania Alpejskiego rozlokowane w górnej dolinie Varaita, objęły kierownictwo Ubaye i skonsolidowały swoje pozycje, ale do dnia rozejmu zostali przygwożdżeni przez złą pogodę i francuską artylerię [102] .

W dolinie Maira operacje były jeszcze mniej udane. Oddziały pochodzące bezpośrednio z doliny Padu zostały pospiesznie rozmieszczone między Caraglio i Borgo San Dalmazzopo długich męczących marszach, przybyciu na front już próbowali i bez bagażu, w którym nabrzmiały kolumny czekające na wspinaczkę wzdłuż doliny. Atak z 22 czerwca został przeprowadzony przy wsparciu niektórych batalionów alpejskich „Cuneense”: batalion „Saluzzo” zaatakował w zaporowych warunkach i piechotę, powolną i niezdarną na niemożliwym terenie i z bardzo małą ilością zapasów i amunicji, praktycznie nie posuwał się naprzód; alpejskie oddziały „Borgo San Dalmazzo” zdołały dotrzeć do lasu La Tunette, ale musiały się tam zatrzymać z powodu intensywnego ostrzału Francuzów, którzy strzelali z pozycji w jaskiniach. Batalion „Ceva” został przybity do płk. Nubiera .a, podczas gdy piechota z "Forlì" próbowała wymusić przejście w kierunku Ubayette, ale została zablokowana na wysokości 2500 metrów przez strzał z Fort de Viraysse i Roche de la Croix. Francuski system obronny w tym sektorze, oparty na pozycjach Combe Brémond, Serenne, Fouillouze i La Blanchiére, mógł być skutecznie zaatakowany tylko przy wyraźnym użyciu artylerii, ale w momencie ataku dywizje włoskie nie miały a nieliczni obecni nie byli w korzystnej pozycji do oddania użytecznego strzału [103] .

Te same problemy napotkano w dolinie Stura : wojska do ataku zostały przeniesione z górnej doliny Tanavo, gdzie znajdowały się w rezerwie, a akcja mogła rozpocząć się dopiero 23 czerwca. Atak na wzgórze Maddalena - jedyny dostęp drogowy w sektorze - umożliwił dywizji „Acqui” wymuszenie przełęczy w połączeniu z atakiem oddziałów „Forlì” i „Cuneense” na północy. 22 czerwca niektóre wydziały „Forli” przekroczyły wzgórza Munie i Sautronzbliżyć się do Fort de Viraysse, podczas gdy batalion alpejski „Val Maira” próbował go ominąć od północy. Atak jednak spowolniła zła pogoda, trudny teren, ale przede wszystkim ostrzał artyleryjski Roche de la Croix, który przybił bataliony „Ceva” i „Dronero” zamierzające zejść na Fouillouze ze wzgórza Gippiera, jak również „Val Maira”. Dopiero 24 maja fort został otoczony przez oddział szturmowy z „Forlì”, ale i w tym przypadku, dla rozwiązania sytuacji, decydująca była interwencja baterii Roche de la Croix, która zmusiła Włochów do zaniechania atak na Fort de Viraysse [104]. Dywizja „Acqui” jednocześnie po dwóch dniach starć przebiła się tylko o kilkaset metrów i pokonała jedynie minimalne cele: Pas de la Cavale, dorzecze jeziora Lauzanier, czoło doliny Abriès [105] .

Sektor Val Roja-Gessi i bitwa o Niceę
Natarcie włoskie w dolnej dolinie Roja i w kierunku Menton

Na południowym odcinku całego frontu Francuzi brali pod uwagę najbardziej i gdzie koncentracja fortyfikacji i wojsk była największa: włoski przełom w kierunku dolin Vésubie i Tinée - Var mógł potencjalnie posunąć się do przodu na Costa Azzurra a potem w kierunku Menton, Cap Martin i Nicei . Operacje na wysokości od razu okazały się bardzo trudne, ponieważ jak w całym sektorze operacyjnym 1 Armii, system francuski był bardzo skuteczny i wyposażony w wiele kamieni węgielnych, rozmieszczonych w strategicznych punktach, zdolnych do pokonania i tak już delikatnych punktów całego czoła [ 106] .

W górnej dolinie Roia III Korpus Mario Arisio, z większością żołnierzy wciąż na dnie doliny, zaatakował dopiero 23-go; Włosi, którzy zetknęli się z pierwszą francuską obroną, przestali obsługiwać zwykły teraz brak ognia artyleryjskiego. Niewielkie postępy poczyniono kosztem śmiałych działań, jak w przypadku Alpini z „Val Venosta”, który zdobył pozycję Croix de Tremenil, ale jej nie utrzymał, lub jak w przypadku niektórych patroli „Croix de Tremenil”. batalion Val d'Adige, który po zbliżeniu się do ufortyfikowanych pozycji Saint-Nicholas został zmuszony do wycofania się 24. do punktu wyjścia. W rzeczywistości system francuskich kamieni węgielnych utworzony przez dzieła Saint-Nicholas, Saint-Martin-Vésubie ,Lantosque zablokował Włochów na miejscu, nie tracąc żadnego awansu w sektorze [107] .

Najbardziej wysunięty na południe sektor całego frontu alpejskiego, odpowiadający środkowej i dolnej Val Roja, podlegał generałowi Gambara. Wraz z XV Korpusem Armii miał on za zadanie posuwać się dwiema drogami: jedną w kierunku morza, aby wskazać Menton i Cap Martin, a później w kierunku Nicei, drugą w kierunku wnętrza, poruszając się na dużej wysokości, która pozwoliłaby oddziałom włoskim schodzą w kierunku doliny Roja i Vallée de Vésubie, aby następnie dołączyć do wojsk wzdłuż wybrzeża [108] . Natarcie na wybrzeże zostało natychmiast zablokowane, 37. Dywizja Piechoty „Modena” nie mogła nawet dotrzeć do Sospel , a 5. Dywizja Piechoty „Cosseria”: „To są dni tylko prób walki” – wspomina gorzko hierarcha Bottai [110] . Wszędzie natarcie wojsk włoskich było odpierane ze względną łatwością; nawet użycie trzech pociągów pancernych , ustawionych w tunelach w pobliżu Ogrodu Botanicznego Hanburywspierając wojska wzdłuż wybrzeża, odniósł sukces. 21 dnia pierwszy uzbrojony pociąg wyjechał z tunelu pod ogrodami o 09:51, zaczynając pokonywać nieprzyjacielskie pozycje pod Cap Martin, ale po pół godzinie strzał francuskiej kontrbaterii znokautował dwa z czterech 152 mm odłamków pociąg, który musiał przejść na emeryturę do galerii. Nowy wypad około godziny 13:00 okazał się jeszcze bardziej negatywny, ponieważ francuskie baterie były już gotowe, więc pociąg został ponownie wycofany po poważnych uszkodzeniach. Biorąc pod uwagę negatywne doświadczenia, pozostałe dwa dostępne pociągi były ograniczone do strzałów pośrednich pozostających w zakrytej pozycji [111] .

Gdy negocjacje rozejmowe już się rozpoczęły, Mussolini z Rzymu nakazał Gambarze osiągnięcie za wszelką cenę politycznie niepotrzebnego rezultatu: „Mussolini chciałby maksymalnie opóźnić podpisanie rozejmu z Francuzami w nadziei, że Gambara przybędzie do Nicei. Byłoby dobrze, ale czy zdążymy tam na czas?” Ciano zanotował w swoim dzienniku 21 czerwca. Ożywiony kontaktem z Duce, Gambara zaplanował desant desantowy za liniami francuskimi w Cap Martin: niektóre łodzie z silnikami zaburtowymi były skoncentrowane w Sanremo, a w nocy między 23 a 24 na osiem łodzi załadowano kilka czarnych koszul. było trudne do zrozumienia, ponieważ piechota z „San Marco” wyszkolona do tego rodzaju akcji była dostępna. Próba lądowania nie powiodła się sromotnie:[112] .

Wzdłuż wybrzeża liguryjskiego oddziały „Cosseria” zostały sucho zablokowane przez francuski ostrzał w pobliżu wąskiego gardła Ponte San Luigi , na granicy Ligurii i Francji; dopiero 23 marca zjechała z gór kolumna „Modeny” [113] , zajęta zaledwie kilka godzin przed podpisaniem rozejmu [114]. 24 czerwca, praktycznie ostatniego dnia walki, francuska linia obronna została właśnie naruszona w swoich placówkach. Wszędzie wojska stacjonowały w nienaruszonych pozycjach, a ich linia oporu nie została nawet zarysowana, jak przyznał nawet włoski sztab w swoich opracowaniach: „Tylko przeciwko temu doszłoby do prawdziwej bitwy o zerwanie; które zamiast tego było i nie mogło być [...] Z przodu były chwile wahania i pauzy i ślady odwrotu; fakt naturalny, jeśli weźmiemy pod uwagę, że powiązania były niepewne, a dowództwom postępujących wydziałów często brakowało bezpośredniej wizji wydarzeń z powodu złej pogody; a jeśli pomyślimy też, że na oddziałach byli żołnierze młodych klas, którzy po raz pierwszy zostali poddani…[115] .

rozejm

Podział terytoriów francuskich po rozejmie Compiègne i Villa Incisa

Po otrzymaniu wniosku o zawieszenie broni, sformułowanego przez rząd francuski 16 czerwca, Adolf Hitler pospiesznie wezwał swojego włoskiego sojusznika do Monachium w celu ustalenia warunków. 18 czerwca po południu Hitler, Joachim von Ribbentrop i generał Wilhelm Keitel, szef OKW , spotkali się w Führerbau .po stronie niemieckiej, zaś po stronie włoskiej Mussoliniemu towarzyszył hrabia Ciano oraz generał Mario Roatta, zastępca szefa sztabu armii. Delegacja włoska - po przygotowaniu projektu bezpośrednio w pociągu, który wiózł go do Monachium - przedstawiła Niemcom memorandum mające na celu szerokie ustalenie włoskiego punktu widzenia na warunki rozejmu z Francją, w którym wystąpiła o: demobilizację armia francuska na wszystkich teatrach działań, aż do sił pokojowych; dostawa całego uzbrojenia zbiorowego; okupacja południowej Francji aż do linii Rodanu, z przyczółkami w Lyonie, Walencji i Awinionie ; okupacja Korsyki, Tunezja,Konstantyn i Somalia francuska ; prawo do zajmowania w dowolnym czasie wszystkich strategicznych punktów i obiektów istniejących we Francji oraz na terytoriach kolonialnych lub mandatowych, uznanych za niezbędne dla umożliwienia operacji wojskowych lub utrzymania porządku; okupacja morskich baz wojskowych w Algierze , Oranie ( Mers-el-Kébir ) i Casablance oraz prawo do okupacji Bejrutu; natychmiastowa dostawa flot morskich i powietrznych; dostawa sprzętu kolejowego, który w momencie zawarcia rozejmu znajdował się na okupowanym terytorium; obowiązek nieniszczenia ani uszkadzania istniejących systemów stacjonarnych lub ruchomych na terytoriach objętych poprzednimi klauzulami i pozostawienia tam wszystkich dostępnych dostaw; wypowiedzenie sojuszu z Wielką Brytanią i natychmiastowe wycofanie sił brytyjskich działających na francuskich terytoriach metropolitalnych lub kolonialnych; rozbrojenie i rozwiązanie obcych formacji wojskowych działających we Francji [116] .

Hitler zaaprobował włoskie roszczenia dotyczące okupacji terytorium francuskiego, natomiast w sprawie dostarczenia floty Niemcy sprzeciwili się, że Francuzi odmówiliby i woleliby, aby przeszła pod banderą brytyjską, z katastrofalnymi skutkami. Według Niemców lepiej byłoby zażądać kontrolowanej neutralizacji, zarówno w portach francuskich, jak i ewentualnie w hiszpańskich portach neutralnych, utrzymując przegranych w nadziei na odzyskanie go po podpisaniu pokoju: Mussolini w końcu skojarzył się z tym punktem widok [117] . 22 czerwca delegacja francuska podpisała klauzule rozejmu z Niemcami oraz w sprawie odczytania artykułu 23, który wymagał podpisania podobnego rozejmu z Włochami, generał Charles Huntzigerpowiedział z niepokojem: „Włosi mogli prosić nas z zupełnie nieuzasadnioną dopłatą nawet o to, o co nas nie prosiłeś. Włochy wypowiedziały nam wojnę, ale jej się nie udało” [115] .

Delegacja francuska przybywa do Rzymu na podpisanie rozejmu z Włochami; m.in. rozpoznajemy generała Charlesa Huntzigera (w środku salutując), ambasadora Leona Noela (za nim w kapeluszu) i wiceadmirała Maurice'a Leluca (pierwszy z lewej)

21 czerwca Badoglio wydał polecenie opracowania projektu, który miał być przedstawiony Duce, a te same postacie, które przygotowały notatkę w pociągu do Monachium, zabrały się do pracy: Mario Roatta, kontradmirał Raffaele de Courten i generał sił powietrznych Egisto Perino , z którym w niewytłumaczalny sposób nie był związany żaden dyrektor MSZ. Delegaci zignorowali tekst niemieckiego rozejmu i pomieszali niejasne obietnice dotyczące przejmowania terytoriów na bardzo wąskich granicach zbliżającego się rozejmu. Prośba zatem, po projekcie z 18 czerwca, była praktycznie nie do pomyślenia, zwłaszcza w porównaniu z tym, co działo się na polu bitwy i śmiesznymi operacjami marynarki wojennej i lotnictwa [118]. Wieczorem 21. Mussolini wezwał Badoglio i Roattę do Palazzo Venezia, aby poinformować ich, że warunki przewidziane w projekcie zawieszenia broni ulegną zmianie. Włoska strefa okupacyjna byłaby ograniczona tylko do terytoriów, które wojska faktycznie by podbiły; zlikwidowano okupację aż do Rodanu, linii komunikacyjnej z granicą hiszpańską oraz Korsyki, Tunezji, wschodniej Algierii oraz baz w Algierze, Mers el-Kébir, Casablance i Bejrucie (przewidziane w tekście sztabu generalnego) [119] .

Następnego dnia rozpoczęły się w Rzymie negocjacje dotyczące analogicznego dokumentu włosko-francuskiego. Delegacja francuska najwyraźniej nie zdawała sobie sprawy, że Mussolini podzielił pogląd Hitlera na dostawę floty i w obawie przed dalszym szantażem, za zgodą marszałka Pétaina, admirał François Darlan wysłał Jean-Pierre'a do admirałów Estevy , Émile'a Duplata. a Marcel Gensoul telegram zachęcający do podjęcia działań bliskiego zasięgu przeciwko wrażliwym punktom włoskiego wybrzeża, jeśli narzucone warunki byłyby nie do zaakceptowania [120]. Nie ulega wątpliwości, że Francuzi biernie zaakceptowali rozejm z Niemcami w obawie przed dalszymi posunięciami, ale przybyli do Rzymu z mocnym zamiarem nie zaakceptowania w pełni rozejmu z Włochami, pewni, że nadal mogą utrzymać Armię Królewską w Alpach i wykorzystać tę sytuację [121]. Wszelkie obawy okazały się bezpodstawne od pierwszych kontaktów z Badoglio, Roattą i Cavagnarim, którzy natychmiast okazali się dyspozycyjni i ugodowi, także dlatego, że Duce zrezygnował z ogromnych żądań wyrażonych w monachijskiej notatce. Włosi ograniczyli się do żądania okupacji terytorium metropolitalnego i kolonialnego podbitego przez własne siły w momencie zawieszenia broni, narzucając jednak demilitaryzację obszaru 50 kilometrów od osiągniętych i ważnych dla Francji, Tunezji pozycji, Algieria i Somalia francuska [122] . Bazy morskie w Tulonie, Ajaccio, Bizerte i Mers-el-Kébir przeszły takie same zabiegi, ale nie złożono żadnych wniosków dotyczących floty morskiej ani nawet lotniczej. Skreślono również artykuł, w którym rząd francuski został poproszony o wydanie włoskich zesłańców politycznych [123] .

Późnym popołudniem 24 czerwca osiągnięto już ogólne porozumienie między obiema stronami, a francusko-włoski rozejm został podpisany przez generała Huntzigera i marszałka Badoglio w Villa Incisa na rzymskiej wsi o 19:35. Zakończenie działań wojennych między Francją, Niemcami i Włochami nastąpiło o godzinie 00:35 we wtorek 25 czerwca 1940 r. (01:35 czasu włoskiego) [124] . Niespodziewane złagodzenie włoskich warunków podczas negocjacji spotkało się z jednomyślnym uznaniem Francuzów, do tego stopnia, że ​​historyk Jacques Benoist-Méchin w swoim Soixante jours qui ébranlerent l'occidentpisał: „Wola Włochów do pojednania jest oczywista. Marszałek Badoglio akceptuje liczne zmiany formy i czyni szereg ustępstw, z których niektóre są ważne „i” Kiedy dwie delegacje się rozdzielają, emocje są ogólne”; dlatego Włosi chcieli, aby tak zwany „cios” ( coup de poignard ) był jak najbardziej bezbolesny [125] .

Bilans i wnioski

Ranny mężczyzna ewakuowany transportem na dworcu w Suzie , 25 czerwca 1940 r

Podczas bitwy o Alpy Zachodnie Włosi mieli 631 zabitych (59 oficerów i 572 żołnierzy), 616 zaginionych i 2631 rannych i zamrożonych, co świadczyło o niewystarczalności dostarczonego sprzętu. Francuzi schwytali 1141 jeńców, którzy wrócili natychmiast po zawieszeniu broni, ale francuscy negocjatorzy zapomnieli o jeńcach schwytanych przez Włochów (lub nie mogli poprosić o ich uwolnienie), którzy zostali wysłani do obozu Fonte d'Amore koło Sulmony . Tutaj internowano 200 brytyjskich i 600 greckich żołnierzy i prawdopodobnie wszyscy znaleźli się w rękach Niemców po zawieszeniu broni w Cassibile. Po stronie francuskiej, według źródeł włoskich, 20 zabitych, 84 rannych, 150 zaginionych, a oficjalna liczba jeńców wojennych wynosi 155. Dane są nieco inne według źródeł francuskich, które podają 37 zabitych i 62 rannych, ale potwierdzają więźniowie [6] .

W porównaniu ze współczesnymi niemieckimi zwycięstwami, włoskie podboje były niczym innym jak niepowodzeniem i delegitymizacją faszyzmu i jego retoryki wojowników. Propaganda starała się wszelkimi sposobami uzasadnić skromne wyniki, stwierdzając, że „Francuzi sprzeciwiali się Włochom z większym oporem niż ten, który napotkali Niemcy na froncie zachodnim” i przypisując interwencji włoskiej decydującą przyczynę upadku Francja określana jako „wspaniałe zwycięstwo” [126] . Dziennikarze radiowi EIAR , tacy jak Giovanni Battista Arista i Vittorio Cramerprzeplatali się z lekturą deklaracji triumfalistycznych, ale nie mogąc podkreślić podbojów, podkreślali szybkość zwycięstwa, całkowitą klęskę wroga i szacunek dla niemieckiego sojusznika. Ułatwiło to rozpowszechnianie entuzjastycznych plotek przed ogłoszeniem rozejmu, takich jak okupacja portów tunezyjskich i algierskich, a kiedy opinia publiczna dowiedziała się o rzeczywistych warunkach w kraju, rozszerzyło się pewne poczucie rozczarowania. Prasa próbowała się ukryć z przesadnymi opisami doskonałości fortyfikacji wroga i liczby obrońców [127], ale rzeczywistość była zupełnie inna: dwadzieścia dywizji włoskich, w obliczu zaledwie sześciu dywizji francuskich, nie zdołało przebić się przez obronę przeciwnika w żadnym miejscu na froncie. Trudno zatem podważyć raport generała Olry'ego, który podczas podpisywania rozejmu przez rządy obu krajów pisał: „Bitwa obronna na pewno została wygrana” [128] . Na potwierdzenie tego wypowiedział się również hrabia Ciano, komentując, jak na szczęście rozejm nadszedł w samą porę, aby zachować pozory [126] .

Wojska włoskie w nowo zajętym mieście Menton, czerwiec 1940

Sposób prowadzenia negocjacji pokojowych częściowo pokrywał się z całkowitą ignorancją, z jaką dowództwa wojskowe planowały bitwę i kontynuację wojny, która miała się zakończyć. Całkowity brak precyzyjnego kierunku politycznego; wypowiedzenie wojny nastąpiło bez wcześniejszego zastanowienia się nad celami do osiągnięcia i bez dokładnego wyobrażenia, co robić w trakcie bitwy i po niej. Mussolini i dowództwo postanowili zaatakować Alpy, co jest najmniej ważnym i najtrudniejszym punktem, w którym Włochy mogłyby rozpocząć kampanię wojskową na Morzu Śródziemnym; nikt nie pomyślał o Tunezji, której posiadanie oznaczałoby całkowitą kontrolę nad kanałem sycylijskimoraz łączność między zachodnią i wschodnią częścią Morza Śródziemnego (dopiero w ostatniej chwili negocjacji admirał Cavagnari zdołał uchwalić klauzulę demilitaryzacji portów francuskich) [129] ; nie myślano nawet o proszeniu o korzystanie z portów w Bizercie i Tunisie, które zapewniałyby połączenia z Libią [N 2] . Całkowicie zapomniano o marynarce handlowej , co oznaczało utratę aż 212 statków (czyli 1 616 637 ton ), które w momencie wypowiedzenia wojny znajdowały się za granicą; Rzym pozbawił się w ten sposób ważnej części żeglugi dokładnie na początku bitwy o Morze Śródziemne [130]. Te fatalne dla losu armii włoskiej zdobycze terytorialne i złe decyzje [131] , przyczyniły się do wzrostu rozczarowania i krytyki włoskiej opinii publicznej, a także niektórych środowisk faszystowskich, zwłaszcza w związku z brakiem okupacji Nicei. i Tunezji [132] . Według historyka i byłego żołnierza Armii Królewskiej Emilio Faldelli należy jednak wziąć pod uwagę, że w tym szczególnym momencie historycznym Mussolini był przekonany, że wojna zakończy się w bardzo krótkim czasie i nie oceniał jej długofalowego znaczenia. Tunezji w odniesieniu do handlu morskiego z Libią, ponieważ nie miał pojęcia o rozwoju, jaki przyjmą operacje w Afryce Północnej [133] .

Jednak podczas spotkania w Monachium 18 czerwca Hitler prawie całkowicie zatwierdził nieproporcjonalne prośby terytorialne Mussoliniego, które obejmowały także francuskie dominia na Morzu Śródziemnym, czyli Tunezję, ale także Cypr i Kretę . Nieoczekiwanie jednak kilka godzin po spotkaniu włoski dyktator zmienił zdanie i oświadczył, że nie chce już wysuwać żadnych roszczeń przeciwko Francji. Tym teatralnym posunięciem Mussolini zrezygnował z tego, co generał Giovanni Messe nazwał „jedyną kiedykolwiek oferowaną Włochom w czasach nowożytnych szansą uzyskania skutecznego panowania nad Morzem Śródziemnym” [134] .

Generał Huntziger podpisuje rozejm Compiègne z Niemcami, 22 czerwca 1940 r

Później sam Mussolini zbudował legendę, że w Monachium został zmuszony przez Niemców do rezygnacji z roszczeń na Morzu Śródziemnym [N 3] : w rzeczywistości to sami Niemcy byli zaskoczeni, że Włochy nie realizują porozumień zawartych w Monachium [ 132] [135] . Attaché wojskowy ambasady niemieckiej w Rzymie Enno von Rintelen napisał, że „[...] zgodnie z postanowieniami Monachium warunki włoskie były bardzo umiarkowane” [131] . Według brytyjskiego historyka Denisa Macka Smithajednym z wyjaśnień możliwej zmiany kursu Mussoliniego było to, że po prostu czuł się zakłopotany osiąganiem tak kolosalnych zysków, nie robiąc prawie nic, by na nie zasłużyć, a może widział z umiarem sposób na niezupełne antagonizowanie jej w Europie zhegemonizowanej przez Niemcy [ 135] . W zgodzie z tą interpretacją wyraził się również historyk Renzo De Felice , który jednak napisał, że jednym z czynników, które skłoniły Mussoliniego do zmiany zdania, była nie tyle skłonność Niemców do wysuwania argumentów przeciwko całkowitej okupacji terytorium Francji, ale z traktowaniem floty (któremu trudno było zaprzeczyć zasadności), ale ich zupełnie nieoczekiwaną postawą, sprzeczną z karnym rozejmem[136] . Duce, który aż do swojej podróży do Monachium był zdecydowany narzucić Francji bardzo ostry rozejm [137] , gdy dowiedział się o warunkach rozejmu, które Niemcy przedstawili Francuzom, zrozumiał, że sojuszników nie interesuje Morze Śródziemne i zaczął się obawiać, że Niemcy nie działają wobec Francji w oparciu o względy taktyczne, ale dążą do pojednania, za które Włochy zapłaciłyby pod każdym względem [136] . Stąd zmiana stanowiska Mussoliniego, który chcąc zapobiec przyszłemu zbliżeniu Niemiec i Francji, postanowił okazać się jeszcze mniej nieprzejednany, by „nie rzucać Pétaina w ramiona Hitlera”, a jednocześnie starać się przypodobać Führerowi ., aby utrudnić mu wywiązanie się z podjętych z nim zobowiązań [138] . Historyk Gianni Oliva tłumaczył miękkie stanowisko Mussoliniego obawą, że może dojść do pojednania między Francją a Niemcami ze szkodą dla Włoch i że rząd Pétaina może otworzyć przestrzeń dla niemieckiego osadnictwa w Afryce Północnej [139] . Również dla decyzji Faldelli Mussoliniego, by zająć tylko terytoria podbite własnymi siłami, po części podyktowane było pragnieniem Duce, by nie antagonizować duszy Francuzów [131]. Faldella zauważył jednak, że na postawę Mussoliniego duży wpływ miała decyzja Hitlera o rozdzieleniu obu rozejmów, co dało mu poczucie, że nie ma moralnego autorytetu, by narzucić surowe warunki rozejmu bez udziału Niemiec [140 ] .

Generał Ubaldo Soddu, zastępca szefa sztabu, 1940

Warunki rozejmu trochę rozczarowały wszystkich, ale po bitwie o Alpy brakowało obiektywnej analizy tego, co wyłoniło się w ciągu kilku dni walki. Armii Królewskiej, rozlokowanej na froncie w czerwcu 1940 roku, brakowało najlepszych kadr, skradzionych jednostkom zmobilizowanym, by iść i poinstruować ogromną masę rekrutów, którzy przybyli do koszar po wypowiedzeniu wojny. Okazało się, że tylko jedna trzecia uzbrojonego kontyngentu składała się z odpowiednio wyszkolonego i wykształconego personelu, podczas gdy reszta była słabo wyszkolona i wcale nie wyszkolona rekrutów i nadal nie połączona z wydziałami: łącznie 1,6 miliona zmobilizowanych mężczyzn rozmieszczonych w 73 dywizje, z których tylko 19 uznano za kompletne, 34 sprawne, ale niekompletne i 20 nieskuteczne, z niedoborem broni,[141] . Do tych braków jakościowych oddziału dodano granice łańcucha dowodzenia. Na froncie alpejskim szczyt Zachodniej Grupy Armii reprezentował Umberto di Savoia, ale jego formalne zadanie miało na celu wciągnięcie rządzącego domu w konflikt; następca tronu nie miał ani umiejętności, ani uprawnień do kierowania tym urzędem. Faktyczne dowództwo objął generał Graziani, autorytarna osobowość z doświadczeniem w wojnie kolonialnej przeciwko gorszym wrogom, ale bez doświadczenia w europejskich teatrach wojennych przeciwko nowoczesnym armiom. Generał Ubaldo Soddujako zastępca szefa sztabu był niższym stopniem od Grazianiego, ale jako podsekretarz stanu wojennego był oficerem najbliższym Mussoliniemu, z którym miał częste kontakty: od pierwszego spotkania Grazianiego z Soddu w Bra , na końcu maja pojawiły się podejrzenia i podejrzenia; Soddu był postrzegany jako intruz, który przybył w celu sprawowania tajnej kontroli nad operacjami na froncie i jako taki był marginalizowany przez Grazianiego, podczas gdy Soddu ze swojej strony oceniał Grazianiego jako nierealistycznego generała bez strategicznej wizji, niezdolnego do podejmowania natychmiastowych decyzji na polu bitwy [ 142]. Tarcia między nimi doprowadziły do ​​ciągłych próśb o wyjaśnienia do szefa sztabu generała Badoglio i księcia Umberto, w nakładaniu się telegramów i rozmów telefonicznych, które zajmowały i tak już niewystarczające linie komunikacyjne - nikt nie zadał sobie trudu zorganizowania telekomunikacji między Rzymem a front dla ładunków wojennych, więc między dowództwem Grupy Armii Zachodniej a Rzymem była tylko jedna linia telefoniczna [143]. Do tego wszystkiego dołączyła postawa nastawiona na osobisty sukces generałów takich jak Guzzoni i Gambara oraz ciągła ingerencja Rzymu. Ogólne wrażenie było powszechnego nieładu, podkreślanego przez nieistniejącą współpracę między broniami: marynarka wojenna praktycznie opuściła Morze Liguryjskie i porty północnych Włoch, siły powietrzne rozmieściły na froncie zaledwie 285 samolotów, których udział był znikomy. Dlatego każda broń działała autonomicznie w obawie, że koordynacja oznacza utratę autonomii; naczelne dowództwo nie miało ani władzy, ani woli, by się narzucać, w crescendo sprzeczności i milczenia, które pogarszało sytuację wojsk na froncie i cywilów na tyłach [74] [144] .

Ten nieład został podkreślony przez „tragikomiczne” dyrektywy operacyjne z pierwszych dni wojny. Francuzi odczuli włoską interwencję jak cios w plecy, ale włoskie wojska rozpoczęły wojnę z rozkazem strzelania tylko w przypadku ataku i obsadzenia dna doliny; w międzyczasie Turyn został zbombardowany przez brytyjskie samoloty, a Genua przez francuską marynarkę wojenną. 17 czerwca Pétain rozpoczął pertraktacje w sprawie poddania się z Niemcami i tego samego dnia Roatta z Rzymu wydał wiążące rozkazy, które do niego nie należały: „Trzymaj się po piętach wrogowi. Pogrubienie. Odważyć się. Pędzi przeciwko », zaprzeczył kilka godzin później Graziani:« Wrogość z Francją jest zawieszona ». Wahania Mussoliniego są dobrze znane: początkowo przekonany, że mógłby uzyskać ogromne zyski bez oddania strzału, potem musiał zdać sobie sprawę, że francuski opór był taki, że tylko ziemie zajęte przez jego wojska. I dopiero dziesięć dni po rozpoczęciu działań wojennych wydał rozkaz do ataku[45] . Szczęściem dla reżimu było to, że bitwa o Alpy trwała kilka dni i nie było czasu, aby sprzeczności, poważne niedociągnięcia i improwizacje wyszły na jaw w ewidentny sposób. Obiektywna analiza tego, co wydarzyło się wśród przywódców wojskowych, mogła doprowadzić do ponownego przemyślenia ogólnej strategii reżimu, ale samokrytyka nie leżała w sercach bohaterów i przywódców wojskowych. Tak więc pomimo świadomości, że Włochy nie mogły wytrzymać długiej wojny, chwilowe wybory i niejasność celów sprawiły, że losy reżimu i kraju coraz bardziej wiązały się z losami nazistowskich Niemiec, ze wszystkimi tego konsekwencjami. sprawy [145] .

Notatka

Wyjaśniający

  1. ^ Flota francuska w tym czasie nie mogła zrobić więcej z powodu niewystarczającego lotnictwa na Morzu Śródziemnym, które nie gwarantowało odpowiedniego pokrycia i obrony wybrzeża oraz zbliżającej się klęski, która zmusiła dowództwa do ratowania floty. Patrz: Usta , s. 152-153
  2. ^ Supermarina w tym sensie uzasadniała brak obrony Zatoki Genueńskiej, co wynika właśnie z dużego zaangażowania, jakie flota włoska podejmowała w obronie szlaków komunikacyjnych między Włochami, Afryką i Dodekanezem. Patrz: Usta , s. 153 .
  3. ^ Po stronie niemieckiej toczył się dyskurs strategiczny, który skupiał się na możliwości zawarcia skutecznego rozejmu z Francją, co całkowicie odizolowałoby Wielką Brytanię i mogłoby pomóc popchnąć ją na drogę do negocjacji pokojowych. W tym kontekście naciskano na kwestię floty i ewentualną włosko-niemiecką okupację rozejmu na całym terytorium Francji. Ale ani w Monachium, ani później Niemcy nie sprzeciwiali się włoskim prośbom o zajęcie pewnych terytoriów we Francji czy Afryce. Zob.: De Felice II , s. 130-131 .

Bibliograficzny

  1. ^ a b Usta , s. 147 .
  2. ^ a b c d Rochat , s. 248 .
  3. ^ a b c d Rochat , s. 250 .
  4. ^ Giorgio Bocca mówi o 631 zgonach i szacuje, że zarówno rannych, jak i zamrożonych jest 2 631; dla historyka Giorgio Rochata , z drugiej strony, liczba ta obejmowałaby tylko rannych i podaje, że oficjalną śmiercią będzie 642. Zob . 161 i Rochat , s. 250 .
  5. ^ Do tego należy dodać 12 zgonów wśród załogi niszczyciela Albatros . Zob.: Carlo Alfredo Clerici, Obrona wybrzeża Zatoki Genueńskiej , w : Uniformi & Armi , wrzesień 1994, s. 35-41.
  6. ^ ab Giorgio Rochat, La Campagna Italienne de juin 1940 dans les Alpes occidentales , w Revue historique des armées , tom. 250, 2008, s. 77–84, w 29 akapitach online. Paragraf 19.
  7. ^ Usta , s. 126-128 .
  8. ^ De Felice , s. 794 .
  9. ^ De Felice , s. 795 .
  10. ^ Usta , s. 50-53 .
  11. ^ a b Rochat , s. 239 .
  12. ^ Rochat , s. 240 .
  13. ^ De Felice , s. 798 .
  14. ^ De Felice , s. 799-801 .
  15. ^ De Felice , s. 803 .
  16. ^ De Felice , s. 804 .
  17. ^ De Felice , s. 818 .
  18. ^ De Felice , s. 824 .
  19. ^ De Felice , s. 834 .
  20. ^ De Felice , s. 837-838 .
  21. ^ De Felice , s. 840-841 .
  22. ^ Usta , s. 144-145 .
  23. ^ a b c Usta , s. 146 .
  24. ^ Oliwka , s. 24 .
  25. ^ Oliwka , s. 26 .
  26. ^ Oliwka , s. 28-29 .
  27. ^ Oliwka , s. 30-31 .
  28. ^ Oliwka , s. 34-35 .
  29. ^ Oliwka , s. 65 do 67 .
  30. ^ Oliwka , s. 67-68 .
  31. ^ Oliwka , s. 69 .
  32. ^ Oliwka , s. 70-71 .
  33. ^ Oliwka , s. 71 .
  34. ^ Faldella , s. 76 .
  35. ^ Faldella , s. 77-78 .
  36. ^ Rochat , s. 240-241 .
  37. ^ Rochat , s. 242-243 .
  38. ^ Rochat , s. 244 .
  39. ^ Faldella , s. 165-166 .
  40. ^ a b Rochat , s. 243 .
  41. ^ Rochat , s. 247-248 .
  42. ^ Bauer , s. 188 .
  43. ^ Usta , s. 149 .
  44. ^ ab Faldella , s . 176 .
  45. ^ a b c d Rochat , s. 249 .
  46. ^ Usta , s. 147-148 .
  47. ^ a b Giorgio Rochat, Wieś w Alpach, czerwiec 1940 , w Quaderni Savonesi , przyp. 20, Isrec, maj 2010.
  48. ^ Usta , s. 144 .
  49. ^ Oliwka , s. 37 .
  50. ^ a b Bauer , s. 236 .
  51. ^ Oliwka , s. 38-39 .
  52. ^ Usta , s. 145 .
  53. ^ Usta , s. 150 .
  54. ^ Oliwka , s. 79 .
  55. ^ Oliwka , s. 80-81 .
  56. ^ Oliwka , s. 47 .
  57. ^ Oliwka , s. 51 .
  58. ^ Usta , s. 151 .
  59. ^ Faldella , s. 168 .
  60. ^ Bagnasco , s. 56-57 .
  61. ^ Usta , s. 152 .
  62. ^ Usta , s. 153 .
  63. ^ Oliwka , s. 59 .
  64. ^ Faldella , s. 169 .
  65. ^ a b Oliwka , s. 83 .
  66. ^ Faldella , s. 169-170 .
  67. ^ a b Massimello-Apostolo , s. 11-12 .
  68. ^ Florentin , s. 54 .
  69. ^ Brzegi , s. 19 .
  70. ^ O'Hara , s. 12-16 .
  71. ^ Harvey 1990 , s. 451 .
  72. ^ Harvey 1985 , s. 37-38 .
  73. ^ Harvey 2009 , s. 97 .
  74. ^ a b Rochat , s. 251 .
  75. ^ Faldella , s. 170 .
  76. ^ Usta , s. 154 .
  77. ^ Faldella , s. 171 .
  78. ^ ab Bocca , s. 154-155 .
  79. ^ Bauer , s. 224 .
  80. ^ a b c Usta , s. 156 .
  81. ^ Faldella , s. 175 .
  82. ^ Faldella , s. 178 .
  83. ^ Oliwka , s. 101 .
  84. ^ Faldella , s. 178-179 .
  85. ^ Oliwka , s. 103 .
  86. ^ Oliwka , s. 104 .
  87. ^ ab Bocca , s. 156-157 .
  88. ^ Oliwka , s. 106-107 .
  89. ^ Oliwka , s. 108-109 .
  90. ^ Oliwka , s. 109 .
  91. ^ Oliwka , s. 110 .
  92. ^ Oliwka , s. 112-113 .
  93. ^ Oliwka , s. 115 .
  94. ^ Oliwka , s. 118-119 .
  95. ^ Fenoglio , s. 84 .
  96. ^ Oliwka , s. 120-124 .
  97. ^ Oliwka , s. 124-125-129 .
  98. ^ Oliwka , s. 131 .
  99. ^ Oliwka , s. 132 .
  100. ^ Armia Królewska 10 czerwca 1940 - Zachodnia Grupa Armii , na xoomer.virgilio.it . Źródło 21 grudnia 2020 .
  101. ^ Oliwka , s. 133-134 .
  102. ^ Oliwka , s. 134-135 .
  103. ^ Oliwka , s. 136 .
  104. ^ Diego Vaschetto, Alpini. Historia i mit , Turyn, Edizioni del Capricorno, 2011, s. 165, ISBN  978-88-7707-129-3 .
  105. ^ Oliwka , 137
  106. ^ Oliwka , s. 139-144 .
  107. ^ Oliwka , s. 140-142 .
  108. ^ Oliwka , s. 143 .
  109. ^ Usta , s. 159 .
  110. ^ Oliwka , s. 144 .
  111. ^ Oliwka , s. 145-146 .
  112. ^ Oliwka , s. 146-147 .
  113. ^ Usta , s. 160 .
  114. ^ Oliwka , s. 147 .
  115. ^ a b Usta , s. 161 .
  116. ^ Bauer , s. 222-223 .
  117. ^ Bauer , s. 223 .
  118. ^ Oliwka , s. 151-152 .
  119. ^ De Felice II , s. 128 .
  120. ^ Bauer , s. 227-228 .
  121. ^ Faldella , s. 191 .
  122. ^ Bauer , s. 229 .
  123. ^ Bauer , s. 230 .
  124. ^ Bauer , s. 231 .
  125. ^ Bauer , s. 230-231 .
  126. ^ ab Mack Smith , s. 278 .
  127. ^ Oliwka , s. 159-160 .
  128. ^ Usta , s. 163 .
  129. ^ Usta , s. 162-163 .
  130. ^ Faldella , s. 193 .
  131. ^ a b c Faldella , s. 197 .
  132. ^ a b De Felice II , s. 129 .
  133. ^ Faldella , s. 197-198 .
  134. ^ Mack Smith , s. 275-277 .
  135. ^ ab Mack Smith , s. 276 .
  136. ^ a b De Felice , s. 135 .
  137. ^ De Felice II , s. 134 .
  138. ^ De Felice II , s. 136 .
  139. ^ Oliwka , s. 153 .
  140. ^ Faldella , s. 196-197 .
  141. ^ Oliwka , s. 15-18 .
  142. ^ Oliwka , s. 86-87 .
  143. ^ Oliwka , s. 88-89 .
  144. ^ Oliwka , s. 161-162 .
  145. ^ Oliwka , s. 164-165 .

Bibliografia

Po włosku
w języku angielskim i francuskim
  • ( FR ) Eddy Florentin, Les buntownicy de la Combattante , Flammarion, 2008, ISBN  9782841412266 .
  • ( EN ) Arnold D. Harvey, Francuskie Armée de l'Air w maju – czerwcu 1940: niepowodzenie w poczęciu , Journal of Contemporary History, 1990.
  • Arnold D. Harvey, The Bomber Offensive, który nigdy nie wystartował , The Royal United Services Institute Journal. 25 (4): 447–65, 2008.
  • ( EN ) Arnold D. Harvey, Włoskie wysiłki wojenne i strategiczne bombardowanie Włoch , Historia. 70 (228): 32-45, 1985.
  • ( EN ) Giovanni Massimello e Giorgio Apostolo , Włoskie asy II wojny światowej , Osprey Publishing , 2000 , ISBN  1-84176-078-1 .
  • ( EN ) Vincent P. O'Hara, Walka o Morze Środkowe: The Great Navies at War in the Mediterranean Theatre, 1940-1945 , Naval Institute Press, 2009, ISBN  978-1-591-14648-3 .
  • ( EN ) Christopher Shores, Regia Aeronautica: Obrazkowa historia włoskich sił powietrznych, 1940-1943 , Crowley, Teksas: Squadron / Signal Publications, 1976, ISBN  0-89747-060-5 .

Powiązane przedmioty

Inne projekty

Inne projekty

Zewnętrzne linki